logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Adam Nawałka kończy swoją misję

Wtorek, 3 lipca 2018 (20:07)

Adam Nawałka pozostanie selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski tylko do 30 lipca. – Zakończył się pewien etap, pewna formuła wyczerpała i z pełną odpowiedzialnością podjąłem decyzję o zakończeniu przygody z narodową drużyną – powiedział dziś.

Kontrakt Nawałki na prowadzenie Biało-Czerwonych wygasł wraz z chwilą ich odpadnięcia z mistrzostwa świata. Ta graniczna data była doskonale znana opinii publicznej, a przed mundialem, pytani o możliwość kontynuowania współpracy, zarówno Nawałka, jak i Boniek, mówili – poczekajmy do zakończenia turnieju w Rosji. Wtedy wydawało się, że szanse selekcjonera na pozostanie są więcej niż duże. Trener prowadził bowiem kadrę sprawną ręką, imponował umiejętnością podejmowania dobrych decyzji, broniły go wyniki. Mundial jednak wszystko zmienił. Fatalny występ Polaków spowodował, że doszło do rewizji wszystkich planów i zamierzeń.

– Mieliśmy nadzieję, że zaoferujemy Polakom lepszy turniej i zdecydowanie większe emocje. Niestety, nie udało się. W sporcie są zwycięstwa, ale są też porażki. Rozmawiałem z Adamem przez ostatnie dwa-trzy dni. Mieliśmy wiele koncepcji, była też chęć dalszej współpracy. Jeszcze dzisiaj o godzinie 10 rano na moim biurku leżał aneks do umowy i tak naprawdę każdy scenariusz wchodził w grę. Kiedy jednak patrzyliśmy sobie głęboko w oczy i spoglądaliśmy na teraźniejszość oraz przyszłość reprezentacji, wiedzieliśmy, że jako przyjaciele musielibyśmy stawić czoła zbyt wielu problemom. Reprezentacja wymaga bowiem kilku korekt, do pewnych spraw trzeba podejść z nowym entuzjazmem i świeżą głową. Miałem nadzieję, że znajdziemy go wspólnie z Adamem, ale kiedy analizowaliśmy wszystkie przyczyny niepowodzenia i zastanawialiśmy się nad przyszłością, uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie zakończenie współpracy. Dla dobra wszystkich stron – uzasadnił Boniek.

Odpowiedzialność za wynik na mistrzostwach Nawałka wziął w całości na siebie. – Popełniłem kilka błędów, nie uciekam od nich. Największym były pomyłki personalne, krótko mówiąc, nie trafiłem ze składem. Okazało się, że niektórzy z tych zawodników, którzy stanowili trzon zespołu, znajdują się w gorszej formie, czas młodszych jeszcze nie nadszedł. A błędy personalne wiążą się z realizacją taktyki i detalami, które wpływają bezpośrednio na osiągany wynik – przyznał selekcjoner. Do zawodników żadnych pretensji jednak nie miał. – Chcę i muszę pochwalić ich za postawę, za to, że od pierwszego dnia zgrupowania, a nawet od dnia awansu byli w pełnej gotowości i starali się przygotować do mistrzostw jak najbardziej optymalnie. Ja z godnością przyjmuję falę krytyki, która czasem była złośliwa, czasem bardzo merytoryczna.

Nawałka przyznał: „Każdy dzień z reprezentacją stanowił fantastyczne przeżycie” – Dla mnie był to honor i zaszczyt, że mogłem być selekcjonerem i próbować wydobywać to, co najlepsze z drużyny, z pojedynczych piłkarzy. Każdy kolejny dzień był motywacją, by tak działać, każdy stanowił inspirację, by siła i energia znajdowały się zawsze na najwyższym poziomie. Starałem się przekazywać energię wszystkim wokół, inspirować zawodników przez plany, trening i wizję tego, co przed nami. Na początku ten etap pracy mentalnej był najważniejszy, a potem pojawiał się kolejny: wydobycie potencjału piłkarskiego. Do swych obowiązków zawsze podchodziłem z wielkim optymizmem – powiedział trener.

Po mundialu nadszedł jednak czas rozliczeń, głównie tych wewnętrznych. – Mistrzostwa świata były ukoronowaniem naszej pracy, ale najwyraźniej pewna formuła pracy się wyczerpała i z pełną odpowiedzialnością podjąłem taką a nie inną decyzję. Rozmawialiśmy długo z prezesem Bońkiem, czułem jego wsparcie, ale razem uznaliśmy, że by ciągle iść do przodu, potrzebne są nowe bodźce. Potrzeba trenera, który pociągnie ten zespół, wykorzysta potencjał zawodników i weźmie odpowiedzialność za to, by pójść krok dalej. Ja osobiście jestem spokojny o przyszłość polskiego futbolu – podkreślił Nawałka.

Kto go zastąpi? Giełda nazwisk już ruszyła, ale Boniek przyznał, że byłoby niestosownym szukać następcy, gdy Nawałka jeszcze był selekcjonerem. – Na pewno dokonamy znów dobrego wyboru. Po latach okazało się, że wybór Adama był fantastyczny, choć na początku słyszałem różne głosy, także pełne wątpliwości i krytyczne. Na moim biurku widziałem już sześć, siedem CV trenerów. Najważniejszym zadaniem następcy Nawałki będzie przygotowanie drużyny do eliminacji mistrzostw Europy. Chcemy co dwa lata brać udział w wielkiej imprezie piłkarskiej – potwierdził Boniek, nie wykluczając zatrudnienia selekcjonera z zagranicy.

 

 

 

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 11 sierpnia 2018 (13:14)

NaszDziennik.pl