logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Nie czas na eksperymenty

Wtorek, 12 listopada 2019 (22:03)

Chcemy zagrać, bo to dla nas bardzo ważne spotkanie – powiedział dziś Jerzy Brzęczek, trener piłkarskiej reprezentacji Polski, która w sobotę ma zagrać w Jerozolimie z Izraelem o punkty eliminacji Euro 2020.

Ma – ale czy zagra, na sto procent nie wiadomo. W Izraelu panuje bowiem bardzo napięta sytuacja, w kraju rozległy się syreny alarmowe, w południowej i środkowej części zamknięto szkoły i uczelnie. Tymczasem w sobotę w Jerozolimie swój mecz ma rozegrać reprezentacja Polski. Co oczywiste, nikt nie podejmie ryzyka, bezpieczeństwo piłkarzy, trenerów, kibiców jest rzeczą najważniejszą i tak naprawdę trzeba być gotowym na każdy scenariusz, włącznie z przełożeniem meczu lub przeniesieniem go w inne miejsce lub nawet do innego kraju. Brzęczek ma jednak nadzieję, że do ostatecznych rozwiązań nie dojdzie i pojedynek się odbędzie.

– Chcemy grać, bo to bardzo ważne spotkanie dla nas. Tym bardziej z takim przeciwnikiem, na jego terenie. Pamiętajmy, że na Euro 2020 możemy się w grupie spotkać nawet z dwoma współgospodarzami. Sytuacja w Izraelu nie zmieniła naszych planów treningowych. Przygotowujemy się do meczów tak, jak wcześniej ustaliliśmy – powiedział.

Te przygotowania przebiegają niestety z problemami z powodu urazów kadrowiczów. Narzeka na nie trójka: Grzegorz Krychowiak, Maciej Rybus i Arkadiusz Milik. – Grzesiek dołączy do kadry w środę. Twierdzi, że jest w miarę wszystko w porządku, ale poczekamy jeszcze na opinię lekarza, bo doznał wstrząśnienia mózgu i tu nie można ryzykować. Maciek jest już po badaniach, ma małe dolegliwości z mięśniem dwugłowym. Natomiast w przypadku Arka wróciły po części problemy, które już miał. Od niedzieli przechodzi zabiegi. Cały sztab medyczny robi wszystko, żeby doprowadzić go do pełnej sprawności – podkreślił selekcjoner.

Choć Polacy są już pewni awansu na mistrzostwa, najbliższe mecze – z Izraelem i Słowenią – potraktują bardzo poważnie. – To nie jest czas na eksperymenty, Szukaliśmy w eliminacjach różnych rozwiązań i obecnie nasza szeroka kadra liczy około 25 piłkarzy. Oczywiście nie ogłosiliśmy jeszcze naszej kadry na Euro, a co za tym idzie wolne pozostają 23 miejsca. Naturalnie kręgosłup drużyny jest znany, ale cały czas sprawdzamy, kto może być ją w stanie jeszcze wzmocnić. Przed nikim nie zamykamy drzwi i szczerze mówiąc, czekam na jakiś błysk zawodnika, który jeszcze nie był powoływany. Dzięki temu zwiększyłby nam rywalizację w drużynie – przyznał Brzęczek.

W meczu ze Słowenią po raz ostatni w narodowych barwach wystąpi Łukasz Piszczek i nie mogło dziwić, że selekcjoner poświęcił mu kilka ciepłych słów. – To wspaniały człowiek i genialny piłkarz, który przeszedł do historii polskiej i światowej piłki. Można powiedzieć, że to żyjąca legenda. To zawodnik, który zaczął wyznaczać trendy na swojej pozycji. Łukasz ma niesamowity charakter, doskonale rozumie taktykę, co w przyszłości będzie bardzo potrzebne, bo wydaje mi się, że przed nim perspektywy na błyskotliwą karierę trenerską – powiedział trener.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl