logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Koźmiński po Bońku?

Środa, 19 lutego 2020 (21:43)

Marek Koźmiński, jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Bońka, zapowiedział swój start w wyborach na nowego prezesa PZPN i z miejsca stał się ich głównym faworytem.

Boniek stoi na czele futbolowej centrali od jesieni 2012 roku. Jest bardzo prawdopodobne, że gdyby przystąpił do kolejnych wyborów, to by je wygrał, ale nie przystąpi. Zgodnie z ustawą o sporcie prezes związku może pełnić tę funkcję nie dłużej niż dwie następujące po sobie kadencje. Obecna kadencja Bońka jest jego drugą, zatem 27 października przestanie być szefem PZPN. Na ten dzień zaplanowano bowiem nowe wybory, a dziś start w nich zapowiedział Koźmiński. Ten 49-letni działacz ma za sobą ciekawą karierę piłkarską. 45 razy wystąpił w reprezentacji Polski, największy sukces osiągnął jednak na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie w 2012 roku, gdy wraz z narodową drużyną zajął drugie miejsce. Był wychowankiem Hutnika Kraków, grał m.in. w Udinese Calcio, Brescii, Anconie i PAOK Saloniki. Od 2012 roku był wiceprezesem PZPN ds. zagranicznych, a w obecnej kadencji, od jesieni 2016 roku, jest wiceprezesem ds. szkoleniowych.

– Po ośmiu latach mojej pracy w Zarządzie Polskiego Związku Piłki Nożnej i bliskiej współpracy z prezesem Zbigniewem Bońkiem nadszedł czas, by zdecydować, co dalej. Bardzo sobie cenię ten czas, który już za mną. Zrobiliśmy bardzo dużo dobrych rzeczy, ale wiemy, ile jeszcze zostało do zrobienia. Dziś mam dużo większy bagaż doświadczeń, które chciałbym spożytkować dla dobra polskiego futbolu. Dlatego zdecydowałem się kandydować w wyborach na prezesa PZPN – powiedział dziś, dodając, że chciałby kontynuować dotychczasową linię związku. – Mamy mnóstwo programów ukierunkowanych na szkolenie młodzieży, wyszukiwanie talentów, edukację trenerów. Wiele rzeczy działa bardzo dobrze, ale wszystko może być lepsze. Bardzo bliski jest mi temat kształcenia trenerów – i musimy nadrobić nieco zaległości w tym zakresie. Środowisko to potrzebuje dalszej edukacji i wiedzy. Obecnie mamy ponad 20 tysięcy czynnych szkoleniowców, w tym 211 z licencją UEFA Pro. Potrzebujemy więcej trenerów z najwyższymi kwalifikacjami – podkreślił. Jak dodał, ma również pomysły „autorskie”, aczkolwiek jeszcze ich nie przedstawił.

Koźmiński przyznał, że jest zwolennikiem powiększenia ekstraklasy do 18 zespołów. – To korzystne dla całego polskiego futbolu. Nie satysfakcjonuje nas postawa drużyn w rozgrywkach europejskich, nasze kluby są na niskim poziomie. To składowa kwestii sportowych oraz ekonomicznych. Dlatego we współpracy z klubami musimy wypracować spójną wizję – powiedział.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl