logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Mecze dopiero w 2021?

Wtorek, 14 kwietnia 2020 (20:48)

Aktualizacja: 14 kwietnia 2020 (20:48)

Victor Montagliani, wiceprezydent FIFA, obawia się, że nie uda się dotrzymać jesiennego terminu piłkarskich międzypaństwowych meczów towarzyskich.

Z powodu pandemii koronawirusa przełożono na 2021 rok zaplanowane na czerwiec i lipiec mistrzostwa Europy – wyjątkowe, bo mające się odbyć w 12 krajach kontynentu. Z tej samej przyczyny nie odbyły się marcowe międzypaństwowe mecze towarzyskie, odwołano też takowe przewidziane na czerwiec. Futbol w tej postaci miał wrócić jesienią, właśnie na jesień zaplanowano mecze barażowe, mające wyłonić ostatnich uczestników Euro 2021, na jesień zaplanowano też początek rywalizacji w Lidze Narodów, z udziałem m.in. reprezentacji Polski. Dziś nie da się jednak zagwarantować, że te spotkania się odbędą. Ba, wydaje się, że dotrzymanie tego terminu może się okazać niewykonalne.

Victor Montagliani, jeden z wiceprezydentów FIFA, przyznał właśnie, że – jego zdaniem – trzeba się liczyć z odwołaniem jesiennych pojedynków, a piłka na reprezentacyjnym, międzynarodowym poziomie może wrócić dopiero w 2021 roku. – Obawiam się, że to może być wyzwanie ponad nasze siły nie tylko ze względu na problemy zdrowotne, ale również podróże między poszczególnymi krajami. W chwili obecnej priorytetem wydaje się futbol krajowy – powiedział Montagliani, kierujący grupą roboczą FIFA przygotowującą plany rozwiązania problemów spowodowanych pandemią. Kanadyjczyk zaznaczył też, że nawet powrót piłkarzy na boiska nie musi oznaczać powrotu kibiców na trybuny, bo ten na pewno potrwa dłużej. – Zależy m.in. od gotowości szczepionki na chorobę COVID-19 i może nastąpić dopiero w 2021 roku. Pierwsze mecze z kibicami byłyby ogromnym ryzykiem – przyznał działacz.

Gianni Infantino, prezydent FIFA, kilka dni temu podkreślił, że kierowana przez niego organizacja przy ustalaniu futbolowego kalendarza w najbliższej przyszłości będzie kierować się przede wszystkim zdrowiem i bezpieczeństwem uczestników sportowych wydarzeń. – To nasz priorytet – powiedział.

Przypomnijmy, że reprezentacja Polski miała grać w marcu z Finlandią i Ukrainą, a w czerwcu z Islandią i Rosją. Wszystkie te mecze zostały odwołane. Wciąż aktualny jest natomiast termin 4 września, kiedy to Biało-Czerwoni mają się zamierzyć na wyjeździe z Holandią na inaugurację Ligi Narodów.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl