logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Eliminacje od marca

Czwartek, 18 czerwca 2020 (17:07)

Aktualizacja: 18 czerwca 2020 (20:10)

Europejskie eliminacje do piłkarskich mistrzostw świata 2022 roku w Katarze rozpoczną się w marcu i potrwają do listopada 2021 roku. Będą rozgrywane w 10 grupach.

UEFA od środy debatowała nad najbliższym kalendarzem piłkarskich imprez, całkowicie rozbitym przez pandemię koronawirusa. Najważniejsze dla reprezentacji Polski decyzje, bo dotyczące mundialu w Katarze, zapadły dziś.

I tak włodarze europejskiego futbolu postanowili, iż kontynentalne eliminacje do tej imprezy rozpoczną się w marcu 2021 r. i potrwają do listopada tego roku. Ich uczestnicy zostaną podzieleni na 10 grup. W pięciu z nich znajdzie się po pięć drużyn, w pięciu po sześć. Bezpośredni awans na mistrzostwa wywalczą zwycięzcy każdej z nich. 10 zespołów z drugich miejsc plus dwa najlepsze z Ligi Narodów 2021 – spośród tych, które nie zdobyły kwalifikacji – w marcu 2022 utworzą trzy ścieżki barażowe, które wyłonią trzech kolejnych uczestników turnieju. Wyjątkowego, bo po raz pierwszy w historii rozgrywanego w absolutnie niecodziennym terminie, od 21 listopada do 18 grudnia 2022 r.

Co istotne, o podziale miejsc w koszykach przed losowaniem kwalifikacji zadecyduje ranking FIFA opublikowany po zakończeniu Ligi Narodów. Oznacza to, iż ta impreza zyskała nowe, jeszcze większe znaczenie, bo nie ma co się oszukiwać – im wyższe lokata w notowaniu, tym lepszy koszyk i tym większa szansa na uniknięcie teoretycznie najtrudniejszych rywali w eliminacjach. Podopieczni Jerzego Brzęczka będą zatem mieli o co grać i o co walczyć w najbliższej edycji Ligi Narodów.

UEFA zadecydowała dziś również o przedłużeniu do 5 października letniego okienka transferowego. Ten dzień będzie zatem ostatnim, w którym drużyny uczestniczące w Lidze Mistrzów i Lidze Europy będą mogły zarejestrować zawodników na fazę grupową. Rozpocznie się ona – odpowiednio – 20 i 21 października oraz 22 i 29 października. Poszczególne rundy kwalifikacyjne do tych rozgrywek będą miały (wyjątkowo, tylko w tym sezonie) format jednomeczowy – do Champions League muszą się zakończyć 30 września, a do LE – dzień później. Rozpoczną się w sierpniu, jeszcze przez zakończeniem decydującej fazy opóźnionej rywalizacji w sezonie 2019/2020.

UEFA jeszcze w środę postanowiła bowiem, że obecny, przerwany przez pandemię, sezon Ligi Mistrzów zostanie dokończony w sierpniu w Lizbonie, a Ligi Europy w Niemczech, z finałem w Kolonii – w obu przypadkach w formule Final Eight, bo w marcu rozgrywki zostały zawieszone na etapie 1/8 finału. Dla nas była to o tyle ważne wiadomość, że gospodarzem finału LE miał być Gdańsk. I będzie, ale nie w tym, a przyszłym roku.

Miniturniej w Lizbonie odbędzie się w dniach 12-23 sierpnia. Od 12 do 15 rozegrane zostaną cztery ćwierćfinały, 18 i 19 półfinały, a 23 wyłoniony zostanie zdobywca Pucharu Europy. Areną siedmiu spotkań będą lizbońskie obiekty Benfiki – Estadio da Luz oraz Sportingu – José Alvalade.

Z kolei tegoroczny triumfator LE zostanie wyłoniony w Niemczech, gdzie Final Eight potrwa od 10 do 21 sierpnia. Spotkania odbywać się będą jednak nie w jednym mieście, a czterech, konkretnie w Duisburgu, Düsseldorfie, Gelsenkirchen i Kolonii.

W chwili obecnej nie wiadomo, czy tegoroczne najważniejsze piłkarskie zmagania kibice będą mogli obejrzeć z trybun. – Nie wiemy, czy spotkania będą bez publiczności, czy zasiądą na nich jedynie kibice z miast gospodarzy, czy będą mogli przyjechać fani różnych drużyn – przyznał szef UEFA Aleksander Ceferin. W najbliższych tygodniach zostanie opracowany protokół sanitarny, zgodnie z którym wspomniane turnieje zostaną dokończone.

 

 

 

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl