logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Leszek Szymański/ PAP

Problemy Pogoni, Korona nad przepaścią

Sobota, 25 lipca 2020 (08:19)

Kilka dni po zakończeniu sezonu piłkarskiej ekstraklasy Pogoń Szczecin straciła głównego sponsora, a przyszłość zdegradowanej do I ligi Korony Kielce stanęła pod znakiem zapytania.

Problemy „Portowców” są efektem ich kiepskich wyników sportowych. Sponsor, jeden z największych producentów nawozów rolniczych w Europie – Grupa Azoty, liczył, że drużyna nie tylko włączy się do walki o najwyższe cele, ale i wywalczy lokatę, dzięki której będzie mogła pokazać się na międzynarodowej arenie. I faktycznie, jesienią przez kilka kolejek Pogoń prowadziła w tabeli, ale wiosną zaprzepaściła cały dorobek. Odejście kilku ważnych piłkarzy i kiepska forma spowodowały, że uplasowała się na szóstym miejscu, co sponsora nie zadowoliło i skłoniło do zakończenia współpracy. Grupa Azoty nie pozostawiła wątpliwości w krótkim komunikacie: „Decyzja ta wynika z przeprowadzonej analizy osiąganych korzyści wizerunkowych. Nie bez znaczenia pozostają także wyniki drużyny, która od dłuższego czasu nie osiąga zakładanych przez spółkę celów sportowych”.

Szczecinianie takim rozwojem sytuacji byli zaskoczeni. Ich zdaniem wypowiedzenie umowy nie zawierało żadnego uzasadnienia i zostało złożone – bez wcześniejszej zapowiedzi – w przedostatnim dniu umożliwiającym brak kontynuacji współpracy stron w sezonie 2020/2021. „Nie rozumiemy tej decyzji, ale musimy się z nią ostatecznie pogodzić. Jej skutkiem będzie szereg problemów, które spadają na klub w konsekwencji niezapowiedzianego wcześniej zakończenia współpracy” – skomentował klub.

W jeszcze większych tarapatach znalazła się Korona. Nie dość że nie zdołała uratować się przed degradacją, to jeszcze jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania i nie wiadomo, czy w ogóle przystąpi do rozgrywek 1. ligi. Krzysztof Zając, prezes klubu, po spotkaniu z kieleckimi radnymi zapowiedział dziś ustąpienie ze stanowiska. Nie doszło do dokapitalizowania spółki, nikt z rodziny Hundsdorferów, większościowych właścicieli klubu, nie pojawił się na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. A nie jest tajemnicą, że bez dokapitalizowania nie zostaną pokryte długi spółki – a z tymi Korona będzie miała problemy z otrzymaniem licencji na występy w kolejnym sezonie. Następnym etapem może być postawienie spółki w stan likwidacji, co obecnie wydaje się być bardzo realnym scenariuszem.

Według Zająca, Niemcy chcą klub opuścić i już przesłali na ręce prezydenta Kielc ofertę z warunkami zbycia swych udziałów. – Chcemy unikać słów: propozycja, oferta. Nie możemy o wszystkim mówić publicznie, bo jesteśmy zobowiązani do zachowania tajemnicy handlowej. Wszystko musimy poddać wnikliwej analizie prawnej – powiedział Bogdan Wenta, prezydent Kielc, dodając, że teraz „należy zrobić wszystko, aby Korona otrzymała licencję na grę w pierwszej lidze”.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl