logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Savvides/ PAP/EPA

Wyzwanie przed Lechem. Ale – wykonalne!

Piątek, 2 października 2020 (19:33)

Aktualizacja: 2 października 2020 (21:06)

Benfica Lizbona, Standard Liege i Rangers FC będą rywalami piłkarzy Lecha Poznań w grupie D Ligi Europy. Pierwsze mecze odbędą się 22 października, ostatnie 10 grudnia, a do kolejnej rundy, z każdej grupy, awansują po dwie najlepsze drużyny.

„Kolejorz” jest jedynym polskim zespołem, który dotarł do tej fazy europejskich pucharów. Szanse na to miała jeszcze Legia Warszawa, podobnie jak poznaniacy, rywalizująca w czwartej rundzie eliminacji.

Ona jednak się skompromitowała, w żenującym stylu przegrywając na Łazienkowskiej z Karabachem Agdam 0:3. Była to porażka poniżająca, wstydliwa, pokazująca, że proces budowy silnej drużyny w stolicy nadal przypomina farsę. Lech natomiast co innego. Na międzynarodowej arenie rósł i dojrzewał wraz z każdym meczem, pokazując piłkę nie tylko odważną, nie tylko efektowną, ale też bardzo skuteczną. Trzy z czterech spotkań rozegrał na boiskach rywali i w żadnym z nich nie był faworytem. Ba, to rywale zastanawiali się, z jakim bagażem bramek lechici powrócą do Polski, a tymczasem to oni urządzali sobie strzeleckie popisy. O ile jeszcze 3:0 z łotewską Valmierą było wynikiem spodziewanym, o tyle 3:0 z Hammarby IF Sztokholm i 5:0 z cypryjskim Apollonem Limassol wieloma osobami wstrząsnęło – pozytywnie. Wreszcie w czwartej, decydującej rundzie, Lech pokonał, też na wyjeździe, belgijski Royal Charleroi 2:1.

Dzięki temu zagra w fazie grupowej LE, pierwszy raz od 2015 roku – i zarobi ogromne, jak na nasze warunki, pieniądze. Dziś poznaniacy poznali swych najbliższych rywali. I przyznać trzeba, że wylosowali świetnie, bo trafili na zespoły mocne, z atrakcyjnych piłkarsko lig, ale też takie, których nie muszą się obawiać. Takie, z którymi mogą powalczyć, nawet o awans do kolejnej rundy.

Najsłynniejsza z tego grona jest Benfica. Wicemistrz Portugalii w tym sezonie marzył o Lidze Mistrzów, ale zatrzymał się sensacyjnie w trzeciej rundzie eliminacji, przegrywając z PAOK Ateny 1:2. Z kolei Standard w poprzednim, skróconym z powodu pandemii koronawirusa sezonie, zajął piąte miejsce w belgijskiej ekstraklasie. W drodze do fazy grupowej wyeliminował walijski Bala Town, serbską Vojvodinę Nowy Sad oraz węgierski Fehervar FC. Rangers jest najbardziej utytułowanym klubem w Szkocji, ale od kilku lat próbuje stanąć na nogach po potężnym tąpnięciu, spowodowanym kryzysem finansowym, w efekcie którego znalazł się w czwartej lidze. Prowadzi go Steven Gerrard, legenda Liverpoolu, jest aktualnym liderem rodzimej ekstraklasy, a do fazy grupowej dotarł, wygrywając z Lincoln Red Imps FC z Gibraltaru, holenderskim Willem II Tilburg oraz z tureckim Galatasaray SK.

Finał najbliższej edycji LE ma się odbyć w maju w Gdańsku. Polskie miasto miało być gospodarzem już w 2020 roku, ale rozgrywki musiały zostać jednorazowo przeprowadzone w innej formie z powodu pandemii.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl