logo
logo

Zdjęcie: Takleven/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Cologna i Sungbin w blasku gwiazd

Piątek, 16 lutego 2018 (22:12)

W piątek w Pjongczangu najjaśniej świeciły gwiazdy szwajcarskiego biegacza narciarskiego Dario Cologny oraz koreańskiego skeletonisty Yuna Sungbina.

 Prawdziwy mistrz

Cologna okazał się najlepszy w rywalizacji na 15 km stylem dowolnym. Szwajcarski biegacz wywalczył tym samym swoje czwarte olimpijskie złoto, w tym trzecie na tym dystansie (licząc oba style, dowolny oraz klasyczny). Dziś nie dał rywalom szans. Ci maleńkie nadzieje mogli mieć tylko na samym początku, gdy na pierwszym pomiarze czasu Cologna plasował się na trzeciej pozycji. Szybko jednak włączył wyższy bieg, a gdy to uczynił, konkurenci mogli tylko bezradnie oglądać jego plecy. Ostatecznie minął metę w czasie o 18,3 s lepszym od Norwega Simena Hegstada Kruegera oraz o 23 s od Denisa Spicowa (Olimpijczycy z Rosji). Te liczby pokazują jego przewagę, niepodlegającą dyskusji. – Fajnie jest mieć cztery złote medale olimpijskie, fajnie jest pisać historię sportu, choć pamiętajmy, że mój wkład w nią jest skromny – przyznał zwycięzca.

Najlepszy z Polaków Dominik Bury zajął 33. miejsce, pozostali dwaj Biało-Czerwoni o dzisiejszym starcie będą zapewne chcieli jak najszybciej zapomnieć.

Ostatni, ale bohaterowie

W piątek na 15-kilometrowej trasie pojawili się jednak i tacy, którzy do mety dobiegli na ostatnich miejscach, a i tak spotkali się z owacjami od kibiców. Choćby 43-letni Meksykanin German Madrazo, który finiszował jako 116, ostatni, ale dla wielu był prawdziwym bohaterem. Również reprezentant Tonga Pita Taufatofua, który przyznał, że przed metą, gdy wbiegał na stadion, modlił się do Pana Boga, by „nie upadł na oczach wszystkich”. Krańcowo zmęczony, siłą woli, dobiegł na 114. pozycji, wyprzedzając jeszcze Sebastiana Uprimnę z Kolumbii. – Kryzys przeżywałem już od drugiego kilometra, ale wytrzymałem i to było najważniejsze – powiedział Taufatofua.

 

Szwedka i Austriak

Dziś w dwóch konkurencjach o medale walczyli alpejczycy. Slalom pań wygrała Szwedka Frida Hansdotter, drugie miejsce zajęła prowadząca po pierwszym przejeździe Szwajcarka Wendy Holdener, a trzecie Austriaczka Katharina Gallhuber. Sensacją była nieobecność na podium głównej faworytki, Amerykanki Mikaeli Shiffrin, która jednak skarżyła się na problemy zdrowotne i zbyt liczne obowiązki (medialne, sponsorskie) po zwycięstwie w gigancie.

Z kolei o supergigancie najlepszy okazał się Austriak Matthias Mayer, sięgając po drugie w karierze olimpijskie złoto. Srebro wywalczył Szwajcar Beat Feuz, a brąz Norweg Kjetil Jansrud. Jedyny Polak, Michał Kłusak nie ukończył swojego przejazdu.

 

Złoto dla Włoszki

W snowboardowym snowcrossie bezkonkurencyjna okazała się Włoszka Michela Moioli, drugie miejsce zajęła zaledwie 16-letnia Francuzka Julia Pereira de Sousa Mabileau, a trzecie mistrzyni olimpijska z Soczi Czeszka Eva Samkova. Ta ostatnia mogła czuć się rozczarowana, jednak z drugiej strony jeszcze na kilkadziesiąt metrów przed metę finału jechała jako ostatnia i dzięki niesamowitemu finiszowi przesunęła się na trzecią pozycję. Jedyna Polka w stawce Zuzanna Smykała odpadła w ćwierćfinale i została sklasyfikowana na 20. miejscu.

 

Jak zwykle Holenderka

Do małej niespodzianki doszło w finale wyścigu na 5000 m panczenistek. Faworytką była bowiem Czeszka Martina Sablikova, najlepsza na tym dystansie w dwóch poprzednich igrzyskach, w Vancouver i Soczi. Tym razem jednak musiała się zadowolić drugim miejscem, bo pierwsze zajęła 22-letnia Holenderka Esmee Visser, w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata plasująca się gdzieś na początku czwartej dziesiątki.

Z drugiej strony… Czy wygrana Holenderki kogokolwiek mogła zaskoczyć? Reprezentantki tego kraju na łyżwiarskim torze wygrały do tej pory wszystkie cztery konkurencje, a reprezentanci – dwie z trzech. Tylko w jednej triumfował Kanadyjczyk Ted-Jan Bloemen, urodzony w… Holandii.

 

„Imperator”

Swego bohatera igrzysk mają gospodarze. Nazywa się Yun Sungbin i dziś w spektakularnym stylu wygrał rywalizację skeletonistów. Na mecie osiągnął bowiem rekordową w historii zmagań na najważniejszej imprezie czterolecia przewagę nad drugim zawodnikiem, którym okazał się Nikita Triegubow z reprezentacji Olimpijczyków z Rosji. Owa przewaga, po czterech ślizgach, wyniosła 1,63 s. Dotychczasowy rekord był dość wiekowy, bo został ustanowiony w 1948 roku. – Yun pokazał nam, że mamy odwagę rywalizować na nieznanym nam wcześniej polu i jeśli się postaramy, możemy być najlepsi na świecie. Dziękujemy Ci „imperatorze skeletonu” – wychwalał zwycięzcę prezydent Korei Płd. Mun Dze In. Sungbin skromnie odpowiedział, że chciałby, by jego sukces przeniósł się na wzrost popularności dyscypliny, jaką uprawia.

 

Niemcy nadal na czele

Niemcy nie zdobyli dziś złotego medalu, ale nadal znajdują się na czele klasyfikacji medalowej igrzysk w Pjongczangu. Do tej pory zgromadzili 15 krążków, w tym dziewięć złotych, dwa srebrne i cztery brązowe. Częściej na podium stawali Norwegowie, 19 razy, ale „tylko” sześciokrotnie na najwyższym stopniu podium. Trzecia w klasyfikacji medalowej jest Holandia (6-5-2), czwarte USA (5-1-2), piąta Kanada (4-5-4). Do tej pory rozegrano 46 ze 102 finałów. My na pierwszy medal Polaka nadal czekamy.

 

Wyniki piątkowych finałów:

 

Biegi narciarskie, 15 km techniką dowolną mężczyzn: 1. Dario Cologna (Szwajcaria) 33.43,9, 2. Simen Hegstad Krueger (Norwegia) strata 18,3 s, 3. Denis Spicow (Olimpijczycy z Rosji) 23,0… 33. Dominik Bury 2.27,2 min, 78. Kamil Bury 4.54,8, 82. Maciej Staręga 5.15,0.

Snowboard, snowcross kobiet: 1. Michela Moioli (Włochy), 2. Julia Pereira De Sousa Mabileau (Francja), 3. Eva Samkova (Czechy)… 20. Zuzanna Smykała.

Łyżwiarstwo szybkie, 5000 kobiet: 1. Esmee Visser (Holandia) 6.50,23 min, 2. Martina Sablikova (Czechy) 6.51,85, 3. Natalia Woronina (Olimpijczycy z Rosji) 6.53,98.

Narciarstwo alpejskie, slalom kobiet: 1. Frida Hansdotter (Szwecja) 1.38,63 min (49,09/49,54), 2. Wendy Holdener (Szwajcaria) 1.38,68 (48,89/49,79), 3. Katharina Gallhuber (Austria) 1.38,95 (50,12/48,83).

Narciarstwo alpejskie, supergigant mężczyzn: 1. Matthias Mayer (Austria) 1.24,44 min, 2. Beat Feuz (Szwajcaria) 1.24,57, 3. Kjetil Jansrud (Norwegia) 1.24,62.

Narciarstwo dowolne, skoki akrobatyczne kobiet: 1. Hanna Huskowa (Białoruś) 96.14 pkt, 2. Xin Zhang (Chiny) 95,52, 3. Fanyu Kong (Chiny) 70,14.

Skeleton: 1. Yun Sungbin (Korea Płd.) 3.20,55 min (50,28/50,07/50,18/50,02), 2. Nikita Triegubow (Olimpijczycy z Rosji) 3.22,18 (50,59/50,50/50,53/50,56), 3. Dom Parsons (Wielka Brytania) 3.22,20 (50,85/50,41/50,33/50,61).

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 17 marca 2018 (19:48)

NaszDziennik.pl