logo
logo

Zdjęcie: / -

Szczypiorniści bez Przybeckiego

Poniedziałek, 25 lutego 2019 (22:21)

Piotr Przybecki nie jest już trenerem reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych. Kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron, chociaż w dość dziwnych okolicznościach.

Polski szczypiorniak, ten w wydaniu mężczyzn, jeszcze nie tak przecież dawno świętujący wielkie sukcesy, zdobywający medale mistrzostw świata, ocierający się o podium olimpijskie, od kilku lat znajduje się na zakręcie. Z drużyny, którą pokochała cała Polska i która stała się symbolem tego, co dobre, dumne i charakterne, nie zostało już prawie nic. Największe gwiazdy, ikony naszego sportu, pokończyły kariery, niektóre zakończyły reprezentacyjną przygodę. Z graczy, którzy pamiętają jeszcze okres sukcesów, zdobywane medale wielkich imprez, pozostały jednostki. Zmiana pokoleniowa okazała się też końcem nie tylko walki o wysokie cele, ale i końcem bytności na najważniejszych imprezach. W takich okolicznościach, w maju 2017 roku, kadrę przejął Przybecki i starał się ją odbudować. Dziś wiadomo, że swojej misji wykonywać dłużej nie będzie.

Władzom ZPRP zależało, by selekcjoner narodowej drużyny był skupiony na pracy wyłącznie z nią. To logiczne, biorąc pod uwagę aktualne położenie tej dyscypliny. Tymczasem kilka tygodni temu Przybecki, dość niespodziewanie, podpisał obowiązujący od nowego sezonu kontrakt z niemieckim drugoligowcem VfL Luebeck-Schwartau. Sytuacja zrobiła się, mówiąc delikatnie, niezręczna i stało się jasne, że to może być początek końca jego przygody z reprezentacją. Już w weekend dało się usłyszeć informacje, że ZRPR selekcjonera zwolnił, dziś oficjalnie powiadomiono o rozwiązaniu umowy – za porozumieniem stron.

Bezpośrednią przyczyną takiego, a nie innego kroku było parafowanie kontraktu z niemieckim klubem. – Dziękuję Piotrowi Przybeckiemu za zaangażowanie i dotychczasową pracę z reprezentacją Polski. Z całą pewnością ten czas nie był zmarnowany i efekty pracy trenera będą procentować w przyszłości. Rozstajemy się w zgodzie. Naszym wspólnym celem jest rozwój polskiej piłki ręcznej – powiedział prezes centrali Andrzej Kraśnicki. Trenera tymczasowo zastąpią Patryk Rombel i Sławomir Szmal.

Zwolnienie Przybeckiego nastąpiło w trudnym momencie, bo w trakcie eliminacji mistrzostw Europy. W kwietniu Biało-Czerwonych czeka niezwykle ważny dwumecz z Niemcami, a przystąpią do niego z nożem na gardle. Pod koniec października doznali bowiem kompromitującej, jednej z najbardziej wstydliwych porażek w historii – z Izraelem, która mocno skomplikowała ich sytuację w grupie. Nie była to zresztą jedyna taka dramatyczna przegrana poniesiona za kadencji Przybeckiego – można jeszcze wspomnieć o katastrofie w walce o awans do tegorocznych mistrzostw świata, kiedy to naszych zatrzymała Portugalia. W ogóle nie sposób nie zauważyć, że kadencja byłego już selekcjonera upływała pod znakiem porażek i gasnącego światełka w tunelu.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl