logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Wyprowadzić z kryzysu

Piątek, 17 maja 2019 (22:32)

To był wielki dzień, traktuję go nie tylko jako sukces osobisty, ale jako sukces Polski – powiedział dziś Witold Bańka, minister sportu i turystyki, a od wtorku nowy, przyszły szef Światowej Agencji Antydopingowej (WADA).

Powstała w 1999 roku jako niezależna fundacja, ale pod przewodnictwem MKOl WADA jest jedną z najważniejszych organizacji we współczesnym sporcie. To ona wyznacza kierunki polityki antydopingowej i sposoby walki z tą wielką plagą, oszustwem i drogą na skróty, wypaczającą sens zdrowej i uczciwej rywalizacji. To ona opracowuje i ustala przepisy, publikuje listę zakazanych substancji, wydaje lub odbiera akredytacje dla krajowych laboratoriów. Bańka, jako przedstawiciel rządów krajów, został wybrany na prezydenta WADA we wtorek w Montrealu. Oficjalnie zostanie zatwierdzony w listopadzie, a jego kadencja rozpocznie się 1 stycznia 2020 roku.

Dziś polski minister podziękował tym wszystkim, którzy prowadzili jego kampanię i wnieśli swój wielki wkład w taki właśnie przebieg rzeczy. – Podziękowania należą się także mojemu konkurentowi – Marcosowi Diazowi, wiceministrowi ds. sportu Dominikany, za rywalizację w duchu zasad fair play.  To był wielki dzień, traktuję go nie tylko jako sukces osobisty, ale jako sukces Polski. To ogromne wyróżnienie dla naszego kraju, ale przede mną także wielka odpowiedzialność. To jest dla mnie wielki honor – podkreślił.

W ciągu najbliższych miesięcy Bańka będzie przygotowywał „mapę drogową” swoich działań, które oczywiście będą prowadzone przy ścisłej współpracy z obecnym kierownictwem WADA. Na stanowisku Polak zastąpi Craiga Reedie'go, który funkcję tę pełni od 2014 roku jako reprezentant ruchu olimpijskiego. Brytyjczyk, co oczywiste, będzie kierował agencją do końca roku, przez ten czas „wprowadzając” i zapoznając z obowiązkami i wyzwaniami polskiego ministra. – Mam ponad pół roku na przygotowanie się do objęcia funkcji. W tym czasie Polska będzie w listopadzie gospodarzem światowej konferencji antydopingowej w Katowicach. Trzeba ją perfekcyjnie przygotować, także dlatego, że na tej konferencji formalnie zostanę zatwierdzony przez Radę Fundacji i MKOl – powiedział.

Szef resortu o swym programie i pomysłach mówi „ambitne”. – Stąd zależy mi, aby zacząć go jak najszybciej realizować. Chcę ustanowić fundusz solidarnościowy, który ma pomagać krajom słabiej rozwiniętym prowadzić politykę antydopingową. Zależy mi także na zwiększeniu liczby akredytowanych laboratoriów na całym świecie po to, aby można było prowadzić więcej kontroli. Tylko wtedy będą one skuteczniejsze. Będę chciał w znacznie szerszym zakresie niż dotychczas wprowadzać programy edukacyjne oraz poprawić komunikację ze środowiskiem sportowym – wyliczał Bańka.

Minister ma świadomość, ile przed nim wyzwań i ile zadań. – WADA jest obecnie w kryzysie wizerunkowym, co trzeba jak najszybciej zmienić, bo wpływa to na skuteczność polityki antydopingowej. Potrzebne do tego będzie zwiększenie środków finansowych, gdyż obecnie są one zbyt małe. Czeka nas wiele trudnych wyzwań, zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, dlatego podchodzę do tej funkcji z dużą pokorą – podkreślił.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 19 maja 2019 (22:39)

NaszDziennik.pl