logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

COVID? Jedziemy dalej!

Środa, 3 czerwca 2020 (20:20)

Szef Formuły 1 Chase Carey poinformował, że w przypadku wykrycia koronawirusa u któregoś z kierowców lub członków zespołu eliminacje tegorocznych mistrzostw świata nie będą odwoływane.

Na początek coś, co warto przypomnieć. Sezon 2020 w najsłynniejszej serii wyścigowej świata miał się rozpocząć w marcu w Australii. I faktycznie, do Melbourne przybyły wszystkie teamy, kibice wykupili wszystkie bilety, ale na dosłownie godzinę przed startem u członków McLarena wykryto COVID-19.

Zmagania w trybie nagłym odwołano, ku uldze zawodników, z których spora część nie ukrywała irytacji ryzykowaniem ich zdrowia. W najbliższych miesiącach do powtórki podobnych sytuacji na pewno jednak nie dojdzie. Nawet jeśli u któregoś z kierowców zostanie stwierdzony koronawirus, wyścig się odbędzie, a na starcie zastąpi go rezerwowy. Czy oznacza to, że zarządzający cyklem świadomie decydują się na poważne ryzyko i zamierzają igrać zdrowiem i życiem? W ich mniemaniu – absolutnie nie.

– Opracowaliśmy szczegółowe procedury postępowania w przypadku stwierdzenia u kierowcy lub w jego zespole COVID-19. Wytyczne liczą około 90 stron i jestem przekonany, że zawierają pełny wykaz postępowania we wszystkich możliwych przypadkach ewentualnego zagrożenia koronawirusem – powiedział Chase Carey, dodając, iż „wyścig nie może być anulowany z powodu jednego czy dwóch przypadków”. – Mamy na to zgodę wszystkich zainteresowanych – przyznał. Więcej, wyścigi będą się odbywały, nawet gdyby musiały się z niego wycofywać poszczególne zespoły.

Wiadomo, że wszyscy członkowie ekip, którzy znajdą się na torze, będą kontrolowani na obecność wirusa jeszcze przed wyjazdem na weekend Grand Prix. Na miejscu kolejne testy będą wykonywane co dwa dni. Maksymalnie, na danym wyścigu jedna ekipa będzie mogła liczyć do 80 osób – będzie też musiała kwaterować się w oddzielnym hotelu, bez kontaktu z członkami innego zespołu.

Tegoroczny sezon rozpocznie się 5 lipca wyścigiem o Grand Prix Austrii na Red Bull Ringu. Tydzień później, w tym samym miejscu, odbędą się zmagania drugie – oba bez udziału publiczności. Na razie zarządzający cyklem ogłosili kalendarz pierwszej, europejskiej części zmagań. Prócz Austrii, dwa wyścigi rozegrane zostaną na Silverstone w Wielkiej Brytanii (2 i 9 sierpnia), poza tym Formuła 1 zawita na Węgry (19 lipca), do Hiszpanii (16 sierpnia), Belgii (30 sierpnia) i do Włoch (6 września). W planach nadal znajdują się wyścigi w Azji, obu Amerykach i na Bliskim Wschodzie, jednak dziś nic więcej na ich temat nie da się powiedzieć. Czy się odbędą i kiedy – uzależnione jest bowiem od sytuacji epidemiologicznej na świecie.

W tym sezonie kierowcą testowym i rezerwowym w ekipie Alfa Romeo jest Robert Kubica. Teoretycznie, Polak nie ma szans na start w żadnym z wyścigów, jednak czy faktycznie nie wystartuje – poczekamy, zobaczymy.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl