logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: polskihokej.eu/ -

Kalaber oficjalnie z hokeistami

Czwartek, 25 czerwca 2020 (15:31)

Słowak Robert Kalaber podpisał dziś dwuletni kontrakt i oficjalnie został trenerem reprezentacji Polski w hokeju na lodzie. Reprezentacji, która wciąż ma szanse wywalczyć kwalifikacje na igrzyska olimpijskie w Pekinie.

Przed Kalaberem Biało-Czerwonych prowadził Tomasz Valtonen. Umowa urodzonego w naszym kraju Fina dobiegła jednak końca i nie została przedłużona. Nie z powodów sportowych, bo mógł pochwalić się sporymi sukcesami, choćby sensacyjnym zwycięstwem w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w kazachskim Nur-Sułtanie. Polacy pokonali tam faworyzowaną reprezentację gospodarzy oraz Holandię i Ukrainę, dzięki czemu awansowali do decydującej rozgrywki o paszporty do Pekinu. Powalczą o nie za rok w sierpniu w Bratysławie ze Słowacją, Austrią i Białorusią. Oficjalnym powodem pożegnania się z Valtonenem było podjęcie przez niego, jak i jego asystentów, pracy w klubach zagranicznych. PZHL chciał, by przynajmniej któryś ze szkoleniowców na co dzień trenował polską drużynę, był blisko ligi, zawodników. Tak się nie stało, stąd taka decyzja.

Poszukiwania następcy przebiegły stosunkowo szybko. Wybór padł na Kalabera, od sześciu lat prowadzącego ekstraligowy JKH GKS Jastrzębie. – Postawiliśmy na trenera, który przez lata pracował na Słowacji, ale zadomowił się u nas i osiągnął sukces. Świetnie zna środowisko hokejowe, ma dobrą rękę do młodzieży i wyraźnie widać, że hokej to jego pasja – wyjaśnił Mirosław Minkina, prezes PZHL, cytowany na stronie związku.

– Poprzeczka została zawieszona wysoko. Tomek Valtonen wykonał kawał dobrej roboty – przyznał nowy selekcjoner, który w przeszłości zajmował się już jedną reprezentacją – Bułgarii. Z nowymi podopiecznymi spotka się w lipcu i jak przyznał, przed nikim nie zamyka drzwi do kadry, acz jej trzon powinni stanowić ci, którzy sprawili miłą niespodziankę w Nur-Sułtanie.

Kalaber znany jest z tego, że nie boi się stawiać na młodych zawodników – i tak też ma być w narodowej drużynie. – Będę rozmawiał z trenerami kadry U-16, U-18 i U-20, aby ujednolicić treningi. Zauważyłem, że polska młodzież jest dobrze przygotowana taktycznie, ale gorzej wypada pod względem fizycznym. Chłopcy muszą więcej trenować. Będziemy dążyć do tego, aby absolwenci SMS Katowice byli dobrze przygotowani do gry wśród seniorów. Zamierzam wprowadzać do kadry młode wilczki – zapowiedział.

Jako swe najważniejsze zadanie Słowak określił przyszłoroczne mistrzostwa świata Dywizji 1B seniorów, które odbędą się w Katowicach. – Świetnie, że będziemy grać przed własną publicznością, naszym celem jest awans. Chcemy grać szybko i widowiskowo. W meczach towarzyskich sprawdzimy różne warianty, a w najważniejszych spotkaniach system gry będzie dopasowany do każdego z rywali – powiedział.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl