logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

F1 nie dla Ameryk

Piątek, 24 lipca 2020 (17:26)

Aktualizacja 24 lipca 2020 (19:56)

Z powodu pandemii koronawirusa nie odbędą się w tym roku wyścigi Formuły 1 w Ameryce Południowej i Północnej. W zamian ma się odbyć kilka dodatkowych imprez w Europie.

Na razie te informacje nie zostały co prawda potwierdzone, ale najprawdopodobniej to tylko kwestia czasu. O planach włodarzy najsłynniejszej serii wyścigowej świata doniósł bowiem branżowy portal autosport.com, a to źródło zwykle doskonale poinformowane i wiarygodne.

Tegoroczny sezon F1 tradycyjnie miał ruszyć w marcu w Melbourne, jednak pandemia wszystko sparaliżowała. Zamiast emocjonować się rywalizacją na torze, sympatycy wyścigów otrzymywali tylko smutne wiadomości o odwoływaniu kolejnych weekendów Grand Prix. Wreszcie jednak sytuacja na tyle się uspokoiła, że można było – choć bez kibiców na trybunach – rywalizację rozpocząć. Inauguracyjne zawody odbyły się 5 lipca w Austrii na torze w Spielbergu, tydzień później w tym samym miejscu rozegrano wyścig numer dwa, a trzeci miał miejsce na węgierskim Hungaroringu. We wszystkich najlepsi okazali się kierowcy Mercedesa – Fin Valtteri Bottas oraz (dwukrotnie) broniący tytuły Brytyjczyk Lewis Hamilton. W kalendarzu europejskiej części sezonu znajdują się jeszcze dwie rundy w Wielkiej Brytanii (obie na Silverstone) i we Włoszech (Monza i Mugello) oraz po jednej w Hiszpanii, Belgii i Rosji.

Organizatorzy mistrzostw chcą jednak przeprowadzić w 2020 jeszcze kilka eliminacji, i to nie tylko w Europie. Planowali wyścigi w USA, Kanadzie, Meksyku i Brazylii, ale ogromna liczba zakażeń koronawirusem w Ameryce Północnej i Południowej spowodowała, że z tych pomysłów się wycofali – zdaniem autosport, ale te informacje można raczej przyjmować jako pewnik. Zamiast tego mają się odbyć kolejne zawody na Starym Kontynencie, na włoskiej Imoli, na Nuerburgringu w Niemczech oraz w portugalskim regionie Algarve, który jeszcze nigdy w swej historii Formuły 1 nie gościł.

Nie znaczy to jednak, że szefowie cyklu zrezygnowali całkowicie z rywalizacji poza Europą. Nadal myślą poważnie o dwóch wyścigach w Bahrajnie i jednym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale w chwili obecnej żadne szczegóły ich dotyczące, w tym przede wszystkim daty, nie są jeszcze znane. Gdyby faktycznie doszły one do skutku, w 2020 odbyłoby się 15-18 eliminacji, czyli liczba, o której właściciele cyklu wspominali od kilku miesięcy.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 24 lipca 2020 (19:56)

NaszDziennik.pl