logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Tour de Pologne w cieniu pandemii

Poniedziałek, 3 sierpnia 2020 (16:11)

Aktualizacja: 3 sierpnia 2020 (21:05)

W cieniu pandemii koronawirusa rozpocznie się w środę w Chorzowie 77. Tour de Pologne. Będzie to pierwszy na świecie etapowy wyścig kolarski najwyższej kategorii World Tour po blisko pięciomiesięcznej przerwie.

Na Stadionie Śląskim zameldują się 22 drużyny – wszystkie 19 z licencjami World Tour (wśród nich polska ekipa CCC) oraz trzy zaproszone. Łącznie 154 kolarzy.

Wcześniej wszyscy przeszli testy na obecność koronawirusa, niektórzy – dwa, a nawet trzy razy. Badania będą wykonywane również w trakcie wyścigu, a ekipy będą przebywały możliwie jak najdłużej tylko we własnym gronie, izolując się od otoczenia.

Odrębne „bańki” utworzono dla sędziów, obsługi technicznej, sponsorów i dziennikarzy, których ograniczona liczba otrzymała akredytacje.

Do minimum będą skrócone ceremonie startu i dekoracji zwycięzców po etapach – bez prezentacji zawodników na scenie, bez podpisywania listy startowej (w imieniu drużyn będą to czynić dyrektorzy sportowi), bez hostess i bez wręczania nagród na podium.

Na metach etapów nie będzie znanych z poprzednich lat animacji publiczności, zabraknie telebimów, a zawodnicy będą odgrodzeni od widzów i dziennikarzy barierkami.

Środki bezpieczeństwa już są wdrożone. – Wszyscy chodzimy albo w maseczkach, albo w przyłbicach. Od paru dni sam chodzę w przyłbicy. W naszym centrum akredytacyjnym wszędzie są dostępne środki do dezynfekcji rąk. Podobnie będzie w trakcie wyścigu – powiedział PAP dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang.

Organizatorzy liczą na rozsądek kibiców. – Będziemy apelować, aby nie gromadzili się przy trasie, aby nie zbliżali się do kolarzy, zwłaszcza podczas podjazdów, gdzie zwykle jest ich najwięcej – wyjaśnił Lang.

Jak co roku obsada Tour de Pologne jest silna, być może jeszcze silniejsza niż w poprzednich latach. Do Polski przyjedzie niezwykle utalentowany 20-letni Belg Remco Evenepoel, który właśnie wygrał wyścig Dookoła Burgos w północnej Hiszpanii. Na listę startową zostali wpisani aktualny mistrz świata Duńczyk Mads Pedersen, jego rodak Jakob Fuglsang, były mistrz świata Portugalczyk Rui Costa, Włoch Diego Ulissi i wielu innych znakomitych kolarzy.

Zgłoszono trzech zwycięzców Tour de Pologne z poprzednich lat: Hiszpana Jona Izagirre, Belga Tima Wellensa oraz Rafała Majkę. Pełnego składu nie podała jeszcze ekipa Ineos, więc nie wiadomo czy wystartuje ubiegłoroczny triumfator Rosjanin Paweł Siwakow (być może z Michałem Gołasiem). Brytyjska grupa zapowiedziała dotychczas tylko triumfatora ubiegłorocznego Giro d’Italia Ekwadorczyka Richarda Carapaza.

Z powodu pandemii wyścig został przesunięty z lipca na nowy termin (5-9 sierpnia) i skrócony z siedmiu do pięciu odcinków, aby zrobić miejsce w kalendarzu dla innych, odwołanych wcześniej imprez. W trakcie rywalizacji w Polsce odbędzie się m.in. przełożony z marca słynny klasyk Mediolan-San Remo, w którym ma wystartować Michał Kwiatkowski.

Miastami goszczącymi mety etapów Tour de Pologne będą: Katowice, Zabrze, Bielsko-Biała, Bukowina Tatrzańska oraz Kraków. Królewskim, czyli najtrudniejszym odcinkiem ma być czwarty, na pętli wokół Bukowiny Tatrzańskiej. Trasa liczy łącznie 891 km.

Wyścig rozpocznie się dokładnie w pierwszą rocznicę śmierci Belga Bjorga Lambrechta, który tragicznie zginął na etapie z Chorzowa do Zabrza. Na 48. kilometrze z nieznanych przyczyn nagle zjechał z szosy i uderzył w betonowy przepust wodny. W trwającej od 1928 roku historii imprezy był to jedyny śmiertelny wypadek kolarza.

Organizatorzy chcą godnie uczcić pamięć o 22-letnim Belgu. Lambrecht będzie patronem klasyfikacji młodzieżowej, a jego numer startowy 143 został zastrzeżony.

JG, PAP

NaszDziennik.pl