logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Yuri Kochetkov/ PAP/EPA

Bottas najszybszy w Soczi

Niedziela, 27 września 2020 (16:48)

Fin Valtteri Bottas z Mercedesa wygrał wyścig o Grand Prix Rosji, 10. eliminację mistrzostw świata Formuły 1. Wielki faworyt, jego kolega z zespołu, Brytyjczyk Lewis Hamilton, zajął trzecie miejsce i nie wyrównał rekordu Michaela Schumachera.

Wczoraj Hamilton wyśrubował rekord własny, po raz 96. triumfując w kwalifikacjach. Był w świetnej formie, przekonany o tym, że dziś nic i nikt nie stanie mu po drodze i wygra 91. wyścig w karierze. Tyle triumfów na koncie ma największa z legend Formuły 1, od kilku lat toczący dramatyczną walkę o życie Niemiec Michael Schumacher. Brytyjczyk był pewny, ale przemawiało za nim mnóstwo argumentów. Tyle że czasami wystarczy jeden mały błąd, by wszystkie plany i marzenia trzeba było odłożyć na przyszłość – z taką właśnie historią aktualny mistrz świata przeżył.

Niedzielny wyścig na torze w Soczi rozpoczął się od dwóch poważnych kraks, z udziałem Hiszpana Carlosa Sainza jr (McLaren) i Kanadyjczyka Lance'a Strolla (Racing Point). Obaj rozbili swe bolidy, obaj nie byli w stanie jechać dalej. Na drodze pojawił się samochód bezpieczeństwa, który zjechał dopiero po piątym okrążeniu. Niedługo potem prowadzący Hamilton otrzymał informację, że został ukarany 10 sekundami postoju w alei serwisowej, co było konsekwencją dwóch wykroczeń przy próbnych startach przed rozpoczęciem wyścigu. – Gdzie jest o tym mowa w przepisach? To niedorzeczne – krzyczał przez radio Brytyjczyk, wściekając się na swojego inżyniera wyścigowego.

Gdy odbył karę i wrócił na tor, spadł na trzecie miejsce. Wyprzedzili go Bottas i Holender Max Verstappen (Red Bull) i choć robił, co mógł, nie był już w stanie ich doścignąć. Świetnie przygotowany i mający do dyspozycji najlepszy bolid Bottas nie dał sobie odebrać szansy, przed jaką stanął i odniósł pewne zwycięstwo. Verstappen finiszował kilka sekund za nim, Hamilton na trzecim miejscu.

Niedziela nie okazała się udana dla obu kierowców Alfa Romeo Racing Orlen. Włoch Antonio Giovinazzi zajął 11., a Fin Kimi Raikkonen – 14. miejsce. Raikkonenowi na pocieszenie albo raczej „pocieszenie” pozostał rekord, bo dziś wystartował w wyścigu Formuły 1 po raz 322 w karierze, wyrównując osiągnięcie Brazylijczyka Rubensa Barrichello. Fin w najsłynniejszej serii wyścigowej zadebiutował w 2001 roku.

Wyniki Grand Prix Rosji: 1. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes) 1:34.00,364 godz., 2. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) strata 7,729 s, 3. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 22,729, 4. Sergio Perez (Meksyk/Racing Point) 30,558, 5. Daniel Ricciardo (Australia/Renault) 52,065, 6. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 1.02,186 min, 7. Esteban Ocon (Francja/Renault) 1.08,006, 8. Daniił Kwiat (Rosja/AlphaTauri) 1.08,740, 9. Pierre Gasly (Francja/AlphaTauri) 1.29,766, 10. Alexander Albon (Tajlandia/Red Bull) 1.37,860.

Klasyfikacja generalna kierowców: 1. Hamilton 205 pkt, 2. Verstappen 161, 3. Bottas 128.

Klasyfikacja konstruktorów: 1. Mercedes 366 pkt, 2. Red Bull 192, 3. McLaren 106.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl