logo
logo

Zdjęcie: Fot. Lotos Rally Team/ Inne

Celem tytuł mistrzowski

Czwartek, 22 kwietnia 2021 (16:17)

Aktualizacja: Czwartek, 22 kwietnia 2021 (16:29)

Startem w Rajdzie Chorwacji Kajetan Kajetanowicz rozpocznie jutro kolejny sezon startów w rajdowych mistrzostwach świata. Mierzy wysoko, w tytuł w klasie WRC-3.

Kajetanowicz, były mistrz Europy, to jedyny polski kierowca, który od kilku sezonów regularnie startuje w najważniejszym cyklu, mistrzostwach świata. Podobnie jak w latach minionych towarzyszyć mu będzie ten sam pilot, Maciej Szczepaniak. Obaj zasiądą w najnowszej wersji Škody Fabii Rally2 Evo, pomalowanej w barwach Lotos Rally Team. – Staniemy do walki w kategorii WRC 3 – to obecnie najsilniej i najliczniej obsadzona kategoria dla aut Rally2. Oprócz stałych rywali będą do nas dołączać lokalni zawodnicy, którzy znają swoje trasy jak własną kieszeń, a to szczególnie ważne podczas debiutujących rund, jak zeszłoroczna Estonia czy tegoroczna Chorwacja. Z każdym rokiem poszerzamy swoją wiedzę, doświadczenie, horyzonty. Paradoksalnie jednak, im więcej wiemy, tym mocniej dostrzegamy, ile jeszcze przed nami. Postawiliśmy na samochód, który pozwolił nam w ubiegłym roku stanąć na podium w WRC 3. Czuję się w nim pewnie i z pewnością zaprocentują zebrane doświadczenia, wypracowane schematy czy ustawienia – powiedział Kajetanowicz, który w 2021 roku pojawi się w siedmiu rundach mistrzostw. I z konkretnym celem, którego nie ukrywa. – Zajmowaliśmy już trzecie miejsce, byliśmy wicemistrzami. Do pełni szczęście brakuje nam zatem tytułu i nie ukrywamy, zamierzamy powalczyć o mistrzostwo – przyznał.

Polacy tegoroczne starty rozpoczną od Rajdu Chorwacji, który w kalendarzu WRC pojawi się po raz pierwszy. Impreza liczy łącznie ponad 300 kilometrów odcinków specjalnych, wytyczonych na zachód od Zagrzebia. Organizatorzy podzielili je na dziewięć oesów, z których każdy zostanie pokonany dwukrotnie. Na starcie pojawi się aż 65 załóg. – Nowy rajd asfaltowy w kalendarzu będzie sporym wyzwaniem dla wszystkich kierowców – nawet tych, którzy mają większe doświadczenie na wąskich, mocno podbijających i zabrudzonych odcinkach specjalnych, z dużą ilością szczytów. Dobra pogoda może być złudna, ponieważ w lasach na pewno będzie dużo brudu na drodze. Jest także wiele miejsc, w których można ciąć zakręty nawet całą szerokością samochodu. Trudność tego rajdu polega w dużej mierze na zmiennej przyczepności nawierzchni, która w jednym zakręcie może zmienić się nawet kilka razy, ale wykonaliśmy masę pracy, by dobrze się do tego przygotować. Wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji, jedziemy na tych samych, bardzo dobrych oponach. My walkę o tytuł zaczynamy od tego rajdu, ale są też i tacy zawodnicy, którzy mają za sobą już kilka rajdów i są w tak zwanym „uderzeniu”. Patrzymy jednak na siebie, chcemy cieszyć się każdym metrem trasy – podkreślił Kajetanowicz.

Rajd Chorwacji rozpocznie się jutro rano od krótkiego odcinka Rude – Plešivica (6,94 km). Najdłuższą próbę wytyczono na niedzielę, to liczący 25,20 km oes Bliznec – Pila. Imprezę zakończy odcinek Zagorska Sela – Kumrovec (14,09 km), zaplanowany na godzinę 13.18 jako tzw. Power Stage.

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl