logo
logo

Zdjęcie: Grzegorz Jereczek/ Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Trzeci krok siatkarzy

Wtorek, 31 maja 2016 (20:30)

Polscy siatkarze pokonali w Tokio Japonię 3:0, wykonując trzeci krok w stronę olimpijskiego awansu. Na razie prowadzą w tabeli rozgrywanego w Tokio turnieju interkontynentalnego i są już bardzo blisko Rio.

Dziś było łatwiej niż we wcześniejszych meczach z Kanadą i Francją. Wtedy nasi potrzebowali pięciosetowych maratonów, by udowodnić swą wyższość, teraz uporali się w trzech. Łatwiej, nie znaczy oczywiście łatwo, bo pojedynek z Tokio spacerkiem nie był, a gospodarze zrobili wszystko, by podopiecznym Stephane Antigi utrudnić życie. Nie mieli jednak wystarczających argumentów, by uczynić to na dobre.

Początek pierwszego seta należał do Azjatów, którzy prowadzili 4:2. Polacy bardzo szybko odrobili jednak tę stratę, równie szybko odskoczyli na bezpieczny dystans i zdobytej zaliczki nie zaprzepaścili. W drugiej partii było podobnie, z tym że Japończycy wygrywali jeszcze po przerwie technicznej. Nawet całkiem wyraźnie, bo 10:7. Wtedy jednak Biało-Czerwoni powiedzieli sobie: panowie, dość żartów, bierzemy się do pracy. I zabrali, w imponującym stylu. Zdobyli dziewięć punktów z rzędu, wybijając rywalom marzenia o sprawieniu niespodzianki. To był prawdziwy nokaut. Japończycy się nie poddali, w trzecim secie podjęli rękawice, jednak Polacy wykorzystali różnicę umiejętności i doświadczenia. Wygrali odsłonę, wygrali cały mecz, odnosząc trzecie zwycięstwo w trzecim kolejnym spotkaniu. Pozostali jedyną niepokonaną drużyną w turnieju, bo dziś Iran nie sprostał Francji, przegrywając z nią 0:3.

- Jestem zadowolony nie tylko ze zwycięstwa, a i z tego, że spędziliśmy na boisku nieco mniej czasu niż ostatnio. To ważne w tak męczącej i długiej imprezie. Niemal przez cały czas graliśmy bardzo skoncentrowani, choć jeszcze nie pokazaliśmy swojej najlepszej siatkówki – przyznał Antiga.

Wyniki:

Polska – Japonia 3:0 (25:22, 25:16, 25:23). Polska: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, Marcin Możdżonek, Mateusz Mika i Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Rafał Buszek, Mateusz Bieniek.

Kanada – Australia 3:2 (25:19, 24:26, 20:25, 29:27, 15:11),

Chiny – Wenezuela3:0 (25:16, 25:18, 25:15),

Francja – Iran 3:0 (25:20, 25:18, 25:22).

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl