logo
logo

Zdjęcie: Jacek Bednarczyk/ Nasz Dziennik

Siatkarski Memoriał Wagnera: Polska – Kanada 3:0

Piątek, 24 sierpnia 2018 (20:02)

Polscy siatkarze pokonali 3:0 (29:27, 25:17, 25:19) Kanadę w pierwszym meczu 16. edycji Memoriału Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie. W drugim piątkowym spotkaniu Rosja zmierzy się z Francją.

Dla wszystkich zespołów turniej ten jest generalnym sprawdzianem formy przed wrześniowymi mistrzostwami świata, które rozegrane zostaną w Bułgarii i we Włoszech.

Polska: Grzegorz Łomacz, Aleksander Śliwka, Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Michał Kubiak, Jakub Kochanowski – Damian Wojtaszek (libero) oraz Artur Szalpuk, Mateusz Bieniek, Dawid Konarski.

Kanada: Ryan Joseph Sclater, Tyler Sanders, Nicholas Hoag, Graham Vigrass, Eric Loeppky, Lucas Van Berkel – Steven Marshall (libero) oraz Jay Blankenau, Sharone Vernon-Evans, Daniel Cornelius Jansen Vandoorn.

Zespoły Polski i Kanady znają się doskonale. W tym roku spotkały się ze sobą już po raz czwarty. Biało-Czerwoni wygrali dwukrotnie (w tym raz w Lidze Narodów w Krakowie), a podopieczni Stephane’a Antigi raz. Tym razem górą byli Polacy, którzy tylko w pierwszym secie mieli trochę problemów.

Tuż przed rozpoczęciem krakowskiego turnieju w składzie reprezentacji Polski doszło do drobnej korekty. Rozgrywającemu Fabianowi Drzyzdze urodziła się córka i trener Vital Heynen dał mu wolne, a w jego miejsce wezwał Marcina Komendę z GKS Katowice. Drzyzga ma dołączyć do drużyny na niedzielne spotkanie z Rosją.

Przeciwko Kanadzie rozgrywającym był Grzegorz Łomacz. Ponadto na pozycji libero zagrał Damian Wojtaszek, gdyż Paweł Zatorski miał ostatnio drobne problemy zdrowotne.

Pierwszy set był niezwykle zacięty i trwał 34 minuty. Polacy dopiero po drugiej przerwie technicznej zbudowali trzypunktową przewagę 17:14, ale szybko ją roztrwonili i Kanadyjczycy objęli prowadzenie 20:18. Przy stanie 21:22 dwoma bardzo dobrymi serwisami popisał się Bartosz Kurek i Biało-Czerwoni odzyskali prowadzenie. Końcówka tej partii była bardzo emocjonująca. Kanadyjczycy nie wykorzystali trzech piłek setowych. Wygraną polskiej drużynie zapewnił mocnym serwisem Aleksander Śliwka. Z odbiorem jego zagrywki nie poradził sobie Nicholas Hoag.

W drugim secie podopieczni Heynena wypracowali szybko kilkupunktową przewagę (6:3, 12:7, 16:11, 18:12), popisując się przede wszystkim bardzo dobrymi serwami, z przyjęciem których rywale mieli spore problemy. Partię, po 24 minutach gry, rozstrzygnął skutecznym atakiem ze środka Jakub Kochanowski.

Trzeci set początkowo toczył się przy minimalnej przewadze Kanady. Przy stanie 8:9 Polacy zdobyli cztery kolejne punkty i już do końca kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Spotkanie, po pierwszym meczbolu, zakończył autowym atakiem Eric Loeppky.

W sobotę, o godzinie 14.00. Polacy zagrają z Francją, a Kanadyjczycy o 17.00 z Rosją.

 

JG, PAP

Aktualizacja 24 sierpnia 2018 (20:25)

NaszDziennik.pl