logo
logo

Zdjęcie: Tadeusz Mieczyński/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Arcymistrz Stoch, Kubacki drugi!

Wtorek, 13 marca 2018 (20:27)

Ależ to był dzień, ależ to był konkurs. Kamil Stoch w wielkim, kosmicznym wręcz stylu wygrał dziś zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lillehammer, umacniając się na prowadzeniu w cyklu Raw Air. Jakby tego było mało, tuż za nim, na drugiej pozycji uplasował się Dawid Kubacki.

Stoch do dzisiejszych zmagań przystąpił lekko podrażniony niepowodzeniem z niedzieli. Wtedy w Oslo prowadził po pierwszej serii i gdy wydawało się, że nic i nikt nie odbierze mu sukcesu – odebrał – wiatr. Gdy wystartował, warunki były tak koszmarne, że niczego wielkiego zdziałać w nich nie był w stanie i miast cieszyć się ze zwycięstwa, musiał zadowolić się miejscem szóstym. O tym, że był to tylko wypadek przy pracy, udowodnił wczoraj, podczas kwalifikacji do konkursu w Lillehammer. Udowodnił dziś, w samym konkursie. W zasadzie trudno nawet znaleźć właściwe słowa, by w pełni oddać przewagę i dominację naszego trzykrotnego mistrza olimpijskiego. Już w pierwszej serii pan Kamil wyprowadził cios, po którym wszyscy mogli tylko ukłonić mu się nisko i powiedzieć sobie – cóż, walczymy o drugą lokatę, pierwsza już jest zarezerwowana. We wcale niełatwych warunkach pofrunął 140,5 m i drugiego zawodnika wyprzedzał aż o 14,4 pkt. A tym drugim był – uwaga – Kubacki, a tuż za nim plasował się… Stefan Hula. Tak, tak, to nie pomyłka, po skokach 50 zawodników pierwsze trzy miejsca, czyli całe podium, zajmowali Polacy, a takiej sytuacji w historii Pucharu Świata jeszcze nie było.

W drugiej serii konkurenci zrobili jednak wszystko, by podnieść naszym poprzeczkę, szczególnie Norwegowie, fruwający naprawdę ładnie i daleko. Gdy do końca konkursu pozostała już tylko trójka najlepszych, czyli trójka Polaków, nagle pogorszyły się warunki, a konkretnie wzmógł się wiatr. Nasi musieli swoje odczekać, a przymusowa przerwa nieco wybiła z rytmu Hulę. Nie, nie zawiódł, skoczył bardzo poprawnie, ale 129 m nie wystarczyło, by mógł pomarzyć o pierwszym w karierze pucharowym podium. Za moment na rozbiegu pojawił się Kubacki, do którego przylgnęła łatka tego, który w wielu ważnych momentach przegrywał z rosnącą presją i oczekiwaniami. Tym razem jednak poleciał tak, jak na treningu, na luzie, swobodnie, przepięknie i bardzo, bardzo daleko. Wylądował pół metra poza granicę 140, co oznaczało prowadzenie, co najmniej drugie miejsce w konkursie i najlepszy w karierze występ w PŚ (oczywiście indywidualny). Pan Dawid, czekając na kolejną próbę, czuł jednak, że pierwszego miejsca nie obroni. Że ten, który ruszy tuż za nim, znajduje się w innej lidze, kosmicznej formie, że może wszystko. I Stoch, bo o nim oczywiście mowa, z obniżonej belki pofrunął niewiarygodnie, na 141 m i z ogromną, wręcz gigantyczną przewagą zwyciężył – po raz szósty w obecnym sezonie i 28. w karierze (szósty wynik na liście wszech czasów). Fantastyczny, spektakularny triumf pozwolił mu jeszcze mocniej odskoczyć konkurentom w klasyfikacji Raw Air i powiększyć nad nimi dystans w „generalce” Pucharu Świata. Polak znajduje się coraz bliżej Kryształowej Kuli, a skacząc jak dziś, może ją sobie zapewnić jeszcze przed finałem sezonu w Planicy.

Dodajmy jeszcze, że dzisiejsza podwójna wygrana Biało-Czerwonych była dopiero czwartym takim przypadkiem w historii. 27 stycznia 1980 roku w Zakopanem triumfował Piotr Fijas przed Stanisławem Bobakiem, 21 grudnia 2013  roku w Engelbergu – Jan Ziobro przed Stochem, a 11 grudnia 2016 roku w Lillehammer – Stoch przed Maciejem Kotem.

Wyniki: 1. Kamil Stoch 306,4 pkt (140,5+141 m), 2. Dawid Kubacki 278,7 (139+140,5), 3. Robert Johansson (Norwegia) 273,7 (137+136,5), 4. Andreas Stjernen (Norwegia) 272,5 ( 134,5+133,5), 5. Richard Freitag (Niemcy) 271,1 (135+141,5)… 9. Stefan Hula 261,7 (139,5+129), 14. Piotr Żyła 252,8 (133+128,5), 20. Jakub Wolny 239,6 (132+124).

Klasyfikacja generalna Raw Air: 1. Stoch 1141,5 pkt, 2. Johansson 1085,3, 3. Johann Andre Forfang (Norwegia) 1055,5… 6. Kubacki 1040,8.

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata: 1. Stoch 1103 pkt, 2. Freitag 913, 3. Daniel Andre Tande (Norwegia) 849… 8. Kubacki 550, 13. Hula 363, 14. Żyła 355, 21. Maciej Kot 234.

 

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 14 kwietnia 2018 (19:21)

NaszDziennik.pl