logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Błysk Kubackiego

Czwartek, 22 marca 2018 (22:09)

Dawid Kubacki zajął trzecie miejsce w kwalifikacjach do jutrzejszego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Planicy. Na pierwszym uplasował się Norweg Johann Andre Forfang, a wydarzeniem dnia był fantastyczny, tyle że podparty, lot Austriaka Gregora Schlierenzauera.

Dzisiejsze kwalifikacje zainaugurowały ostatni w sezonie 2017/18 długi weekend ze skokami narciarskimi. Polacy zjawili się na Słowenii w bardzo dobrych nastrojach, szczególnie Kamil Stoch, który w niedzielę w norweskim Vikersund zapewnił sobie Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ten fakt w najmniejszym stopniu nie wpłynął jednak na jego motywację i nastawienie, w Planicy nadal chciał fruwać jak najlepiej, a przede wszystkim świetnie lataniem się bawić. Dziś okazało się to o tyle utrudnione, że swoje trzy grosze do wyników dołożył wiatr i członkowie jury urządzający prawdziwe harce z decyzjami o zmianie długości belki startowej. Doprowadziło to do kilku kuriozalnych sytuacji, bo kwalifikacji nie przebrnęli zawodnicy, którzy uzyskali 230 i 221,5 m, a uczynił to z powodzeniem nasz Jakub Wolny, który wylądował na 202 m. Jak potem wytłumaczyć kibicom, że skoki są proste i przejrzyste i wygrywa w nich ten, kto najdalej lata?

Wiatr wpłynął też na najlepszych. Stochowi odebrał kilkanaście metrów, a 226,5 uzyskane przez triumfatora pucharowej rywalizacji pozwoliło mu zająć ósme miejsce. Do konkursu nie zakwalifikowali się za to m.in. mistrz olimpijski z Pjongczangu Niemiec Andreas Wellinger oraz mistrz świata w lotach Norweg Daniel Andre Tande. Przepadł też Piotr Żyła, który w bardzo niekorzystnych warunkach poleciał tylko 187 m.

Tuż przed Stochem, na siódmej pozycji, uplasował się Stefan Hula (221,5). Najlepiej z Biało-Czerwonych wypadł Kubacki, który w pięknym stylu uzyskał 224,5 m i zajął trzecie miejsce. Wyprzedzili go tylko Norweg Johann Andre Forfang (241) i Słoweniec Anze Semenic (234). W jutrzejszym konkursie wystąpi również Maciej Kot (215,5 m i 15. miejsce).

Dziś przekonaliśmy się też, że na Letalnicy będzie można pobić rekord świata w długości lotu. Na jego granicy wylądował bowiem Austriak Gregor Schlierenzauer, który oddał niewiarygodny skok na odległość aż 253,5 m – czyli tyle, ile wynosi rekord globu ustanowiony przez jego rodaka Stefana Krafta w 2017 roku. Próba Schlierenzauera nie została jednak wpisana do kronik, gdyż zawodnik ją podparł.

Czwartkowe eliminacje były jednocześnie inauguracyjnym etapem turnieju Planica 7 – nowego „tworu” wymyślonego przez organizatorów słoweńskich konkursów na wzór niemieckiego Willingen Five (do jego klasyfikacji włączane są wyniki wszystkich serii konkursowych, także drużynowych oraz kwalifikacji). Pierwszym jego liderem został oczywiście Forfang, z 243,4 pkt. na koncie. Za nim plasują się Semenic (235,3) oraz Kubacki (227,7). Hula ma w dorobku 217,4, a Stoch 216,1 pkt. Niby dystans wynoszący przeszło 25 punktów jest spory, ale to loty, w których sytuacja często zmienia się dynamicznie i jak w kalejdoskopie.

Jutrzejszy konkurs rozpocznie się o godzinie 15.00, natomiast zarówno sobotni drużynowy, jak i niedzielny indywidualny, z udziałem 30 najlepszych skoczków sezonu – o 10.00.

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 14 kwietnia 2018 (19:21)

NaszDziennik.pl