logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: RONALD WITTEK/ PAP/EPA

Kubacki piąty w Oberstdorfie

Niedziela, 30 grudnia 2018 (20:34)

Dawid Kubacki zajął piąte, Piotr Żyła – szóste, a Kamil Stoch – ósme miejsce w inauguracyjnym konkursie 67. edycji Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Wygrał Japończyk Ryoyu Kobayashi.

 

Nie udało się Stochowi wygrać szóstego z rzędu konkursu TCS. Trzykrotny mistrz olimpijski triumfował w dwóch poprzednich edycjach tych prestiżowych zawodów, do tego w ostatniej wygrał wszystkie konkursy, ale tym razem rywale okazali się wyraźnie lepsi. W pierwszej serii uzyskał 127 m i zajmował dziewiąte miejsce. W drugiej próbie osiągnął 131 m i zdołał poprawić się o jedną pozycję.

„Wygrali najlepsi. Nie czułem się dziś najlepiej, czegoś brakowało, ale nie mam powodów do niepokoju. Wciąż zajmuję wysoką pozycję i czekam na lepsze skoki. Jestem tylko człowiekiem i moja dyspozycja psychofizyczna nie zawsze jest idealna. Czasem budzę się i wszystko mi wychodzi, jednak tym razem tak nie było” – powiedział Stoch przed kamerą TVP.

Nieco lepiej zaprezentowało się dwóch jego kolegów. Kubacki na półmetku był dziesiąty, ale 133,5 m w finałowej serii pozwoliło mu awansować na piąte miejsce.

„Jako drużyna wciąż jesteśmy mocni. Może trochę nam zabrakło dziś szczęścia i dlatego żaden nie znalazł się na podium” – podkreślił.

Małe powody do rozczarowania może mieć Żyła. On po pierwszym skoku (133 m) był czwarty, a od podium dzieliło go tylko 1,3 pkt. W drugim zaprezentował się jednak słabiej – 126,5 m spowodowało, że spadł na szóste miejsce.

Wygrał ten, który w tym sezonie skacze zdecydowanie najdalej i najrówniej. Kobayashi ma na koncie pięć zwycięstw w ośmiu indywidualnych konkursach Pucharu Świata 2018/19. Zaskoczeniem jest jednak niewielka przewaga.

Na półmetku Japończyk wyprzedzał Niemca Markusa Eisenbichlera o 2,7 pkt. Po 126,5 m w finale jego przewaga stopniała do zaledwie 0,4. Trzeci był Austriak Stefan Kraft – 1,8 pkt straty.

Blisko zwycięzcy był jeszcze czwarty Norweg Andreas Stjernen, który zgromadził o 4,1 pkt mniej. Strata Polaków była już wyraźniejsza, Kubackiego wyniosła 12,5 pkt.

Kobayashi jest pierwszym Japończykiem od blisko 18 lat, który triumfował w zawodach TCS. Poprzednio zwyciężył Noriaki Kasai – 1 stycznia 2001 roku w Garmisch-Partenkirchen. Wówczas w dwóch kolejnych konkursach – w Innsbrucku i Bischofshofen – bezkonkurencyjny był Adam Małysz i pewnie sięgnął po pierwsze miejsce w całej imprezie.

Na 26. pozycji zmagania w niedzielę zakończył Jakub Wolny, a w finałowej serii zabrakło Aleksandra Zniszczoła i Stefana Huli. Zostali sklasyfikowani na 42. i 43. pozycji.

W klasyfikacji generalnej PŚ Kobayashi umocnił się na prowadzeniu. Drugiego Żyłę wyprzedza o 171 pkt, a trzeciego Stocha o 259. W Pucharze Narodów najlepsi są Polacy.

Już w poniedziałek odbędą się kwalifikacje do konkursu w Garmisch-Partenkirchen.

RP, PAP

NaszDziennik.pl