logo
logo

Zdjęcie: Jérémy Daniel/ Licencja: CC BY-SA 4.0/ Wikipedia

Życiowy sukces Linette

Środa, 17 stycznia 2018 (22:07)

Magda Linette powtórzyła dziś życiowy sukces, awansując do trzeciej rundy wielkoszlemowego Australian Open. Polka na tym poprzestać nie musi, a szansa, jaka się przed nią otworzyła, może ją doprowadzić naprawdę daleko.

Środą rywalką Linette w drugiej rundzie rozgrywanego w Melbourne turnieju była Daria Kasatkina. Rosjanka, choć młodsza od naszej tenisistki, jest od niej wyżej notowana, ma na koncie więcej sukcesów, zatem właśnie w niej upatrywano faworytki. Początek spotkania należał jednak do poznanianki. Linette, choć i w jej poczynaniach można było dostrzec pewną nerwowość, skrzętnie wykorzystywała potknięcia i błędy rywalki, gromadziła gemy i w pewnym momencie odskoczyła na 5:2. Wydawało się, że lada chwila postawi kropkę nad i, ale właśnie wtedy doznała urazu prawej kostki. Przyjęła tabletkę przeciwbólową, ale nie pomogła, a po wznowieniu meczu było widać, że w grze Polki coś się zacięło. Przy wyniku 5:4 Linette poprosiła o przerwę medyczną, lecz rywalka wyrównała, doprowadzając do tie-breaku. W nim poznanianka przegrywała 2:4, lecz pokazała charakter, wybroniła się w trudnym położeniu i za moment przechyliła szalę na swoją stronę. Wygrany w takich okolicznościach set uskrzydlił Linette, a Kasatkinie skrzydła podciął. Druga partia przebiegła już wyraźnie pod dyktando naszej reprezentantki, która nie dała w niej przeciwniczce szans i ostatecznie, po godzinie i 43 minutach zwyciężyła 7:6 (7-4), 6:2. Awansując do trzeciej rundy powtórzyła swój życiowy wynik z Wielkiego Szlema, a może zajść jeszcze dalej, bo teraz zmierzy się ze sporo niżej od siebie notowaną Czeszką Denisą Allertovą. Już jest niemal pewna, że w najnowszym notowaniu rankingu WTA znajdzie się w czołowej „60”, a stoi przed szansą awansu jeszcze większego. Z drugiej strony będzie musiała wznieść się na wyżyny, bo Allertova dziś w Melbourne sprawiła sporą niespodziankę, eliminując znaną i groźną Chinkę Shuai Zhang 6:4, 7:6 (7-5).

– Cieszę się z awansu, cieszę z tego, że po pewnych problemach spowodowanych problemami zdrowotnymi wróciłam na odpowiedni tor. Zaczęłam grać agresywnie i to okazało się bardzo dobrym wyborem. W drugim secie ból ustępował, dzięki czemu stałam się spokojniejsza i dalej mogłam robić swoje – przyznała Linette.

Wydarzeniem dnia w Australian Open był dziś niesamowity pojedynek Caroline Wozniacki. Dunka w trzecim secie pojedynku z Chorwatką Janą Fett przegrywała bowiem 1:5 i 15:40 w gemie i znajdowała się w sytuacji beznadziejnej. Tymczasem dokonała niemożliwego, wybroniła się, a gdy potem wygrywała kolejne gemy odzyskiwała wiarę, którą z kolei traciła jej przeciwniczka. Ostatecznie po dwóch i pół godzinie Dunka wygrała 3:6, 6:2, 7:5. – To było szaleństwo, sama nie wiem, jak tego dokonałam – przyznała Wozniacki.

Do trzeciej rundy awansowała dziś również 15-letnia Marta Kostiuk, pokonując Australijkę Olivię Rogowską 6:3, 7:5. Ukrainka stała się tym samym najmłodszą od 1997 roku tenisistką, która dotarła do tej fazy turnieju wielkoszlemowego.

Z drugiej strony, do trzeciej rundy dostał się… 39-letni Ivo Karlovic, a tak „wiekowego” zawodnika na tym etapie Australian Open nie było od 40 lat! Chorwat wygrał z Japończykiem Yuichi Sugitą 7:6 (7-3), 6:7 (3-7), 7:5, 4:6, 12:10 po maratonie trwającym 4 godziny i 33 minuty. Karlovic potwierdził przy okazji, że jest wyjątkowym mistrzem serwisu, posłał aż 53 asy przesądzające o wyniku.

Pewnie przepustkę do kolejnej rundy wywalczył lider rankingu, Rafael Nadal. Hiszpan pokonał Argentyńczyka Leonardo Mayera 6:3, 6:4, 7:6 (7-4). Sporo problemów napotkał za to rozstawiony z „trójką” Bułgar Grigor Dimitrow, który po ciężkim i długim meczu wygrał z Amerykaninem Mackenzie McDonaldem 4:6, 6:2, 6:4, 0:6, 8:6. Pięciu setów potrzebował też Francuz Jo-Wilfried Tsonga, by pokonać Kanadyjczyka Denisa Shapovalova 3:6, 6:3, 1:6, 7:6 (7-4), 7:5.

 

 

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 18 lutego 2018 (19:05)

NaszDziennik.pl