logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Radwańska zakończyła karierę

Środa, 14 listopada 2018 (21:56)

Agnieszka Radwańska zakończyła dziś sportową karierę. Przyczyną takiej decyzji, „jednej z najważniejszych i najtrudniejszych” w życiu zawodniczki, były niekończące się problemy zdrowotne.

Bądźmy szczerzy: taki scenariusz braliśmy pod uwagę, pamiętając o tym, co Radwańska przeżywała w ostatnich latach (nie ostatnim sezonie, ale latach), z drugiej jednak strony jej dzisiejsze postanowienie dla wielu było ogromnym zaskoczeniem, wręcz szokiem. Agnieszka ma bowiem zaledwie 29 lat, jest zawodniczką, może nie najmłodszą, ale nadal młodą, mającą – teoretycznie – jeszcze kilka sezonów grania przed sobą. Ale tego grania nie będzie.

– W dniu dzisiejszym, po 13 latach zawodowego grania, kończę swoją przygodę z zawodowym tenisem. Nie jest mi z tym łatwo. W głowie jeszcze tyle wspomnień, emocji zwycięstw tych dwudziestu zdobytych turniejów i tych blisko sześciuset wygranych meczów. Niestety, nie mogłam już trenować jak dawniej, a organizm i tak coraz częściej odmawiał posłuszeństwa. W trosce o swoje zdrowie, z pełną świadomością obciążenia, jakie niesie rywalizacja na tak wysokim poziomie, nie jestem już w stanie zmobilizować swojego organizmu do jeszcze większej eksploatacji – poinformowała za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych, dodając: – Ufam, że na przestrzeni tych wszystkich lat godnie reprezentowałam nasz kraj na całym świecie oraz dostarczałam wszystkim wielu emocji, wrażeń i radości.

Radwańska była (jak dziwnie to brzmi) najlepszą polską tenisistką w historii. Jako pierwsza nasza rodaczka, po Jadwidze Jędrzejowskiej, dotarła do finału turnieju wielkoszlemowego. W 2012 roku w decydującym meczu w Wimbledonie przegrała z Amerykanką Sereną Williams. Wygrała 20 turniejów z cyklu WTA, w tym najważniejsze: mistrzostwa WTA w 2015 roku, a także trzy imprezy Premier Mandatory (Pekin – 2011, 2016 i Miami – 2011). Przez pewien czas plasowała się na drugim miejscu w światowym rankingu. Przez długie lata znajdowała się w czołowej dziesiątce. Była jedną z najbardziej lubianych tenisistek przez kibiców na całym świecie. Ci doceniali jej wyjątkowe umiejętności, bajeczne wyszkolenie techniczne, kortową inteligencję, pomysłowość, kreatywność. Dowodem tego były przyznawane jej przez fanów nagrody i wyróżnienia. Aż pięciokrotnie w jej ręce trafiło trofeum za „zagranie roku”.

– Odkładam rakietę i żegnam się z tourem, ale nie z tenisem. Tenis jest i zawsze będzie pełnił w moim życiu wyjątkową rolę. Czas na nowe wyzwania, nowe pomysły, mam nadzieję równie ekscytujące jak te na korcie – przyznała.

Rok 2018 był najgorszym i najtrudniejszym w jej karierze. Nie potrafiła ustabilizować formy, przegrywała mecz za meczem, nie odniosła żadnego sukcesu, poza jednym, jedynym marcowym zwycięstwem nad Simoną Halep. Wtedy w marcu, gdy pokonywała Rumunkę, wydawało się, że wraca „stara, dobra” Agnieszka. Nie wróciła, bo na przeszkodzie stanęło zdrowie, a raczej jego brak.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl