logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Piotr Nowak/ PAP

Igrzyska są najważniejsze

Poniedziałek, 15 marca 2021 (14:17)

Aktualizacja: Poniedziałek, 15 marca 2021 (14:19)

Iga Świątek przyznała dziś w Warszawie, że igrzyska olimpijskie w Tokio będą dla niej najważniejszą imprezą, ale ma nadzieję podejść do nich jak do każdego innego turnieju, by nie wywrzeć na sobie zbyt dużej presji.

Iga, nasza najlepsza tenisistka, jest obecnie w kraju, wykorzystując krótką przerwą między kolejnymi startami. W tym sezonie wystąpiła już w czterech turniejach. W najważniejszym, wielkoszlemowym Australian Open, dotarła do 1/8 finału, podobnie jak w imprezach WTA w Melbourne i Dubaju. W dwóch z trzech przypadków na jej drodze stanęły tenisowe sławy, Rumunka Simona Halep oraz Hiszpanka Garbine Muguruza. – W meczach z nimi zabrakło mi głównie doświadczenia. Przeciw Simonie nie potrafiłam znaleźć sposobu na zmienioną przez nią taktykę, a w meczu z Garbine zabrakło mi nieco sił, bo turniej w Dubaju był moim czwartym z rzędu – przyznała nastolatka z Raszyna, która w 2021 roku zapisała też na koncie piękne zwycięstwo w Adelajdzie – pierwsze w karierze w zawodach cyklu WTA. Wcześniej mogła się pochwalić jednym triumfem, ale za to jakim – odniesionym na wielkoszlemowym French Open jesienią ubiegłego roku.

- Za mną intensywny i ciężki okres, także dlatego, że poza domem byłam przez dwa miesiące i w pewnym momencie poczułam, że czas na powrót i regenerację. Na pewno znajduję się na zupełnie innym etapie sportowego życia niż choćby rok temu. Po French Open musiałam się wielu nowych rzeczy nauczyć, choćby tego, że teraz przystępuję do turniejów w roli faworytki, co ostatnio przytrafiało mi się jeszcze w czasach juniorskich. Rywalki lepiej znają mój styl gry, są taktycznie lepiej przygotowane do spotkań ze mną, przez co muszę być bardziej ostrożna. To dla mnie nowe wyzwanie – przyznała Iga.

W kraju nie pozostanie długo, bo już lada chwila wylatuje do Miami, na rozpoczynający się tam 23 marca turniej WTA. Na razie jeszcze sama nie wie, jak będzie wyglądał jej startowy kalendarz na drugą część sezonu, ale wie, co w 2021 będzie najważniejsze. Igrzyska w Tokio, na których wystąpi nie tylko w grze indywidualnej, ale i w mikście z Łukaszem Kubotem. – Igrzyska będą najważniejsze, ale postaram się podejść do nich tak jak do każdego innego turnieju, by nie nałożyć na swoje barki za dużej presji. Nie myślę teraz o tym, że muszę wygrywać za wszelką cenę i piąć się w górę rankingu. Chciałbym znaleźć odpowiedni balans i odnaleźć się w nowej rzeczywistości związanej z choćby obowiązkami sponsorskimi – podkreśliła 16. tenisistka światowego rankingu.

Trudno spodziewać się za to, by Iga pojawiła się w tegorocznej edycji turnieju WTA w Gdyni – największej takiej tenisowej imprezy w Polsce, której jednym z organizatorów będzie jej tata. Powód jest prozaiczny – zbieżność terminów z igrzyskami. – Postaram się jednak mocno wesprzeć te zawody, bo wiążą się z promocją tenisa w Polsce, na czym mi od zawsze bardzo zależało – przyznała.

 

 

 

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl