logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Fabio Frustaci/ PAP/EPA

Iga w ćwierćfinale

Czwartek, 13 maja 2021 (16:49)

Aktualizacja: Czwartek, 13 maja 2021 (16:57)

To był bardzo ciężki i bardzo długi bój, ale ostatecznie Iga Świątek pokonała dziś Czeszkę Barborę Krejčikovą 3:6, 7:6 (7-5), 7:5 i awansowała do ćwierćfinału tenisowego turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Rzymie.

We wcześniejszych spotkaniach w stolicy Włoch nasza najlepsza tenisistka wygrywała z Amerykankami: Alison Riske i Madison Kyes. Była faworytką starcia z Krejčikovą, którą pewnie pokonała w marcu na twardych kortach w Miami, jednak forma Czeszki nakazywała ostrożność w snuciu prognoz. W drugiej rundzie zawodniczka zza naszej południowej granicy wyeliminowała bowiem czwartą rakietę świata, Sofię Kenin z USA, i miała nadzieję na podtrzymanie zwycięskiej serii. Od początku dzisiejszego starcia na korcie rozgorzała bardzo wyrównana walka, w której jednak nie brakowało błędów, pomyłek i nerwów. W pierwszym secie częściej myliła się odważniej i agresywniej poczynająca sobie Polka, co jej rywalka skrzętnie wykorzystywała. Drugą partię też lepiej zaczęła Krejčikova, która prowadziła 2:0 i 30:0 w trzecim gemie. Na szczęście w tym trudnym momencie Świątek zebrała się w sobie i wybrnęła z tarapatów. Widać było, że jest bardzo skoncentrowana, że zależy jej na zwycięstwie, że koniecznie chce unikać prostych błędów, co od pewnego momentu zaczęło jej się udawać. W 12. gemie skutecznie obroniła dwa meczbole i doprowadziła do tie-breaka. W nim wreszcie pokazała próbki swego ogromnego talentu, w kilku akcjach w niezwykle efektowny sposób zaskakując 25-letnią Czeszkę.

Dwa pierwsze sety trwały dwie godziny i o wszystkim musiał zadecydować trzeci. W nim obie tenisistki długo utrzymywały swoje podanie, choć w siódmym gemie Polka była krok od przełamania. Na szczęście się wybroniła. W 12. gemie nasza rodaczka wreszcie znalazła sposób na przeciwniczkę, wygrała go przy jej podaniu, co oznaczało, że po 172 minutach twardego – acz nie stojącego na najwyższym poziomie – boju postawiła kropkę nad i. Awans do ćwierćfinału oznacza, iż niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji w rzymskim turnieju, w poniedziałek Iga awansuje na co najmniej 14., najwyższe w karierze, miejsce w światowym rankingu.

Przed tygodniem Świątek odpadła w 1/8 finału imprezy tej samej rangi w Madrycie. 30 maja rozpocznie zmagania w wielkoszlemowym French Open.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl