logo
logo

Zdjęcie: arch./ -

Sukces organizacji pro-life w Genewie

Wtorek, 25 października 2016 (20:23)

33. sesja plenarna Rady Praw Człowieka ONZ zakończyła się porażką środowisk proaborcyjnych. Dzięki aktywnemu uczestnictwu w obradach organizacji pozarządowych wspierających ochronę prawa do życia każdego człowieka udało się przegłosować szereg poprawek do kilku rezolucji, które w swoim pierwotnym brzmieniu operowały kontrowersyjnymi pojęciami.

Pierwszy z projektów rezolucji, nad którym debatowali uczestnicy 33. Sesji Rady Praw Człowieka ONZ, zgłoszony przez Nową Zelandię, Burkina Faso i Kolumbię, dotyczyć miał zapobiegania umieralności i zachorowalności okołoporodowej matek. Projekt operował jednak głównie pojęciami takimi jak „prawo do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego” czy „prawa seksualne i reprodukcyjne”. Jak wielokrotnie było to już podkreślane, terminy te w rzeczywistości mają na celu m.in. wypromowanie aborcji jako fundamentalnego prawa człowieka. Ostatecznie, dzięki determinacji środowisk broniących prawa do życia człowieka na każdym etapie rozwoju, kontrowersyjne sformułowania zostały usunięte z finalnej wersji rezolucji.

Kontrowersje wzbudził również projekt rezolucji dotyczącej umieralności i zachorowalności dzieci poniżej 5. roku życia. Choć nie odnosił się on bezpośrednio do aborcji, to oparty został głównie na dokumentach ONZ promujących takie pojęcia, jak „wszechstronna edukacja seksualna”, „prawa seksualne i prokreacyjne” czy „bezpieczna aborcja”. W toku dyskusji działaczom pro-life udało się zmodyfikować projekt rezolucji, usuwając odniesienia do spornych wytycznych.

Niestety, w trakcie sesji uchwalono rezolucję przedłużającą mandat specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. powszechnego prawa do korzystania z najwyższych osiągalnych standardów opieki lekarskiej i psychologicznej. Funkcję tę pełni Litwin Dainus Puras, psychiatra będący zwolennikiem powszechnego dostępu do aborcji jako prawa człowieka. Co więcej, wraz z trzema innymi ekspertami ONZ zaproponował, aby 28 września został ogłoszony Międzynarodowym Dniem Bezpiecznej Aborcji.

Kolejnym spornym punktem obrad było mianowanie tajskiego wykładowcy i byłego specjalnego sprawozdawcy Pana Vitita Muntarbhorna na niezależnego eksperta ds. orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Szereg państw sprzeciwiło się utworzeniu tego stanowiska, gdyż jest ono sprzeczne z postanowieniami prawa międzynarodowego i wezwało Pana Muntarbhorna do powstrzymania się od podejmowania tematów wykraczających poza zadania ONZ, takich jak małżeństwa jednopłciowe czy adopcja dzieci przez pary homoseksualne.

Na koniec uczestnicy 33. Sesji Rady Praw Człowieka ONZ uchwalili rezolucję na temat praw człowieka w Syryjskiej Republice Arabskiej. Organizacjom pro-life nie udało się niestety przeforsować poprawek ogłaszających ludobójstwem akty przemocy dokonywane przez ISIS i inne grupy terrorystyczne wobec chrześcijan i innych mniejszości religijnych i etnicznych.

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

NaszDziennik.pl