logo

Rosja odpiera zarzuty

Piątek, 7 grudnia 2012 (15:51)
Aktualizacja: Piątek, 7 grudnia 2012 (16:36)

Ambasador Rosji przy NATO Aleksandr Gruszko zaprzeczył, jakoby jego kraj dążył do resowietyzacji obszaru byłego ZSRS.

- Teza taka nie odpowiada realnym procesom zachodzącym w regionie - oznajmił Gruszko. W ten sposób odniósł się on do wypowiedzi sekretarz stanu USA Hillary Clinton, która poprzedniego dnia, w kuluarach spotkania szefów dyplomacji państw OBWE w Dublinie, oświadczyła, że Stany Zjednoczone będą przeciwdziałać procesom integracyjnym na obszarze poradzieckim, gdyż oceniają je jako próbę odrodzenia Związku Sowieckiego.

- Widać posunięcia w kierunku resowietyzacji regionu - ostrzegła Clinton, którą cytuje agencja Associated Press. Zauważyła, że to nie będzie się tak nazywało. - Będzie się to nazywało Unią Celną, Unią Eurazjatycką albo jeszcze inaczej - zauważyła, nawiązując do ponadnarodowych struktur budowanych na obszarze dawnego ZSRS przez Rosję. - Ale nie łudźmy się. Wiemy, jakie są tego cele i staramy się znajdować skuteczne sposoby, aby spowolnić to lub w ogóle temu zapobiec - powiedziała.

Partnerami Rosji w Unii Celnej i Unii Eurazjatyckiej są Białoruś i Kazachstan. Moskwa intensywnie zabiega o wciągnięcie do tych struktur przede wszystkim Ukrainy. Rosja kusi Kijów tanim gazem i propozycjami szerokiej kooperacji przemysłowej.

Gruszko oświadczył, że "Rosja będzie konsekwentnie rozwijać procesy integracyjne na obszarze byłego ZSRS". - Odpowiadają one logice rozwoju tego regionu, który jest złączony historycznymi więzami - zaznaczył.

Dyplomata zapewnił, że "Rosja nikomu niczego nie narzuca". - Wychodzimy z założenia, że każde państwo może być zainteresowane tym, aby wykorzystać cały potencjał współpracy ze swoimi sąsiadami - wskazał.

IK, PAP