logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Julien-Harneis/flickr/ Inne

Dzieci ofiarą konfliktu

Piątek, 11 stycznia 2013 (11:14)

Aktualizacja: Piątek, 11 stycznia 2013 (11:19)

Około 2500 osób zostało wcielonych do sił rządowych i rebelianckich w Republice Środkowoafrykańskiej. Tragedia jest tym większa, że liczba ta dotyczy wyłącznie dzieci.


Takie informacje zawarł w swoim oświadczeniu dla portalu internetowym Afrik.com szef UNICEFu w Bangi - podaje Agencja Fides.

Na terenie Republiki Środkowoafrykańskiej swoje działania prowadzą różne grupy rebelianckie, jednak największą z nich stanowi Sojusz Séléka, który kontroluje około 75 proc. kraju.

Aby wzmocnić swoje siły, Sojusz Rebeliantów Séléka oraz wojska rządowe rekrutują w szeregi małe dzieci. Większość z nich pochodzi ze słabszych części kraju i jest w wieku od 3 do 18 lat.

Chłopcy zmuszani są do walki, noszenia sprzętu wojskowego lub służby jako posłańcy. Przeznaczenie dziewczynek jest inne. Te, którym się poszczęściło, przygotowują posiłki, inne wykorzystywane są seksualnie.

Los tzw. dzieci ulicy jest szczególnie niepokojący, gdyż pozbawione opieki rodziców, stają się jeszcze łatwiejszym łupem dla rebeliantów.

Konflikt ma swoje podłoże we wcześniejszej wojnie domowej, a do jego ponownej eskalacji doszło w listopadzie 2012. Rebelianci wystąpili przeciwko urzędującemu prezydentowi François Bozizé, zarzucając mu niewywiązanie się z zawartych postanowień pokojowych.

Piotr Sikorski

NaszDziennik.pl