logo

Cenzorzy blokują informacje o protestach w Hongkongu

Piątek, 14 czerwca 2019 (14:48)

Chińscy cenzorzy internetu starają się blokować i usuwać z sieci nieautoryzowane przez władze informacje o protestach przeciwko nowelizacji prawa ekstradycyjnego w Hongkongu, podczas gdy wśród mieszkańców Chin kontynentalnych zainteresowanie tematem rośnie.

Relacje i zdjęcia ze starć pomiędzy hongkońską policją a przeciwnikami umożliwienia ekstradycji do Chin kontynentalnych obiegły międzynarodowe media i sieci społecznościowe. Pekin, który stara się coraz bardziej integrować Hongkong z resztą ChRL, usiłuje jednak blokować i filtrować wiadomości z tego regionu, jakie docierają na kontynent.

„Ludzie są bardzo ciekawi i toczy się wiele dyskusji na temat tego wydarzenia” – powiedział jeden z cenzorów treści z firmy zarządzającej chińską siecią społecznościową Weibo, cytowany przez Agencję Reutera.

 

Według danych przytoczonych przez tę agencję, liczba wyszukiwań słowa „Hongkong” na WeChacie, najpopularniejszej aplikacji społecznościowej w Chinach, osiągnęła w środę 32,4 mln, w porównaniu z ok. 12 mln tydzień wcześniej.

 

Portal Freeweibo.com, który monitoruje cenzurę na Weibo, poinformował, że „Hongkong” był najczęściej wyszukiwanym terminem w ciągu ostatnich kilku dni. Wśród 10 najpopularniejszych fraz znalazł się również „sprzeciw wobec ekstradycji do Chin”.

 

JG, PAP