logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: QUIQUE GARCIA/ PAP/EPA

Niepokoje w Barcelonie

Niedziela, 27 października 2019 (13:38)

Kilka tysięcy zwolenników odłączenia Katalonii od Hiszpanii starło się w sobotę wieczorem z oddziałami policji w centrum Barcelony. Inicjatorzy zamieszek domagają się natychmiastowego ogłoszenia przez autonomiczny rząd regionu niepodległości Katalonii.

Pierwsze starcia rozpoczęły się przy Via Laietana, jednej z głównych arterii stolicy Katalonii. Grupa około 10 tys. manifestantów, którzy wracali ze zorganizowanego późnym popołudniem protestu radykalnych Rad Obrony Republiki (CDR), zatarasowało jeden z odcinków ulicy. Przybycie kilkunastu wozów policyjnych rozwścieczyło tłum separatystycznych bojówkarzy.

Po obrzuceniu policyjnego kordonu kamieniami i butelkami część aktywistów CDR, organizacji domagającej się natychmiastowego ogłoszenia przez władze Katalonii secesji, zaatakowała funkcjonariuszy policji oraz ich pojazdy.

W odpowiedzi na atak policja użyła pałek oraz gazu łzawiącego. Przed północą katalońscy bojówkarze rozproszyli się po centrum Barcelony, budując na niektórych ulicach barykady z koszy na śmieci. Część z nich następnie podpalili.

Według wstępnych szacunków, do północy policja zatrzymała jednego separatystę, zaś w wyniku starć rannych zostało czterech innych protestujących. Część z nich ucierpiała w efekcie użycia przez policję broni gładkolufowej.

Piątą ofiarą nocnych zamieszek w Barcelonie jest jeden z policjantów. Służby medyczne regionu określają jego stan jako ciężki.

Nocne starcia w Barcelonie są kontynuacją zamieszek, jakie rozpoczęły się 14 października po skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy 9 katalońskich separatystów na 9-13 lat więzienia za organizację w regionie nielegalnego referendum niepodległościowego w 2017 r.

W sobotę na ulicach wielu hiszpańskich miast, głównie w regionie Katalonii, Kraju Basków i Walencji, odbyły się protesty przeciwko wyrokowi hiszpańskiego SN. Największa manifestacja została zorganizowana w Barcelonie.

W sobotę odbyło się też kilka wieców na rzecz jedności Hiszpanii. Za pozostaniem Katalonii w granicach tego kraju manifestowano m.in. w Madrycie oraz Geronie.

JG, PAP

NaszDziennik.pl