logo

Amerykanie zrezygnują z tarczy w Europie?

Sobota, 2 lutego 2013 (07:25)
Aktualizacja: Sobota, 2 lutego 2013 (08:42)

Ekspert wpływowego waszyngtońskiego think tanku podważa sens dalszej budowy w Europie amerykańskiego systemu obrony antyrakietowej, którego komponenty w 2018 roku mają być w Polsce. Uważa też, że USA powinny porzucić zamiary dalszego rozszerzania NATO.

Zdaniem Michaela O'Hanlona z Brookings Institution, należy się liczyć w tych sprawach ze zdaniem Rosji. Pod rządami Władimira Putina Rosja od dawna protestuje przeciw rozszerzaniu Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschód i budowie tarczy w Europie.

Stosunki USA z Rosją znacznie pogorszyły się w ostatnich miesiącach, co stwarza problemy dla prezydenta Baracka Obamy. Jego administracja potrzebuje pomocy Moskwy w rozwiązaniu kryzysu w Syrii, powstrzymaniu Iranu przed uzbrojeniem się w broń nuklearną i izolacji Korei Północnej na arenie międzynarodowej.

O'Hanlon uważa, że Waszyngton powinien być także „elastyczny″ w sprawie tarczy antyrakietowej. - Musimy się zastanowić czy rzeczywiście jej potrzebujemy. I nie sprawić przy tym, by Polska odczuwała, że tarcza to probierz amerykańskiej lojalności wobec niej. Jeśli dojdziemy do wniosku, że tarczy nie potrzebujemy, nie powinniśmy jej dalej budować - powiedział ekspert Brookings Institution.

O'Hanlon jest zdania, że należy kontynuować realizację tzw. pierwszej i drugiej fazy obrony rakietowej w Europie, w których będzie ona bronić kontynentu przed irańskimi rakietami krótkiego zasięgu. Powinno się jednak - jak sugeruje - zawiesić decyzję o realizacji fazy trzeciej i czwartej, celem której ma być rozmieszczenie antyrakiet do obrony przed rakietami średniego i dalekiego zasięgu.

IK, PAP