logo
logo

Zdjęcie: TobiToaster / Licencja: CC BY-SA 4.0/ Wikipedia

Zniesławił Wehrmacht?

Sobota, 14 listopada 2020 (08:57)

Aktualizacja: 14 listopada 2020 (10:57)

Jens-Christian Wagner jest dyrektorem miejsc pamięci Buchenwald i Mittelbau-Dora. Ostatnio w zawiadomieniu do prokuratury zarzucono mu ujawnienie „niehonorowych faktów na szkodę żołnierzy Wehrmachtu”. W rozmowie z PAP wskazuje na wybiórcze traktowanie faktów historycznych w Niemczech.

„To nie żart i nie w 1944 roku, ale w 2020 roku: wszczęto przeciwko mnie postępowanie wyjaśniające za rzekome »niehonorowe fakty na szkodę żołnierzy Wehrmachtu«. Corpus delicti to tom naukowy towarzyszący wystawie poświęconej zbrodniom Wehrmachtu” – napisał Wagner na swoim Twitterze. Jak poinformował, skarżąca go osoba swoje zarzuty wobec niego zawarła na 28 stronach. Prokuratura w Getyndze początkowo wszczęła postępowanie wyjaśniające, po medialnej wrzawie zostało ono jednak wstrzymane.

– Nie dziwię się, że nadal istnieją odruchy obronne wśród Niemców, kiedy zbrodnie Wehrmachtu są pokazywane. Jednak to było bardzo zaskakujące, że dochodzenie zostało faktycznie wszczęte na podstawie zgłoszenia o „niehonorowych faktach ze szkodą dla żołnierzy Wehrmachtu” – powiedział PAP Jens-Christian Wagner. Zapytany, czy jest zaskoczony zawiadomieniem, odpowiedział, że „można to opisać tylko jako groteskowe”.

Pytany o stan debaty historycznej w Niemczech, wskazał, że z naukowego punktu widzenia wiedza o zbrodniach popełnionych przez SS, policję i Wehrmacht w narodowym socjalizmie jest teraz bardziej wszechstronna niż kiedykolwiek. Zwraca jednak uwagę na to, że „pogląd na winowajców jest bardzo wybiórczy”.

– Nadal silny jest historyczny obraz, zgodnie z którym grupy nazistowskich urzędników uwiodły Niemców i zmusiły ich do wykonywania rozkazów. Jest to sprzeczne z wynikami badań historycznych, które wyraźnie wskazywały, że krąg sprawców i wspólników był bardzo szeroki i że nie trzeba im było nakazywać udziału w zbrodniach, ponieważ działali z własnej inicjatywy – mówił Wagner. – Dotyczy to nie tylko SS, policji i Wehrmachtu, ale także niezliczonych Niemców. Oznacza to, że w prawie każdej niemieckiej rodzinie byli ludzie, którzy byli sprawcami i wspólnikami, lub przynajmniej widzami zbrodni nazistowskich – sprecyzował.

– W rodzinach jest to jednak postrzegane wręcz przeciwnie: ostatnie badania pokazują, że większość Niemców uważa, że w ich rodzinach były ofiary, ale nie sprawcy zbrodni wojennych i nazistowskich – podkreślił historyk.

Zapytany, czy w Niemczech są podejmowane próby nowej oceny wydarzeń drugiej wojny światowej, wskazał, że uznawanie zbrodni nazistowskich jest podstawowym demokratycznym konsensusem w Niemczech od lat 90., zwłaszcza w polityce. Jednocześnie zauważył, że wraz z powstaniem AfD i innych prawicowych partii populistycznych lub skrajnie prawicowych, jak również wraz z pojawieniem się historycznych dezinformacji w internecie pojawiła się jednak zmiana w dyskursie historycznym.

– Pomyślmy o żądaniu urzędnika AfD Bjoerna Hoecke'a o „polityczny zwrot o 180 stopni” w kwestii pamięci lub lidera grupy AfD w Bundestagu, który opisał 12 lat dyktatury nazistowskiej „z lotu ptaka” w niemieckim parlamencie. Pomniki w Niemczech, które prawica polityczna oskarża o prowadzenie „kultu winy”, są od tego czasu poddawane coraz częstszym atakom – powiedział.

Co można zrobić, aby aby nikt więcej nie bronił „honoru Wehrmachtu” lub nie relatywizował zbrodni wojennych?

– Robimy to wystawami, publikacjami, a także za pośrednictwem mediów społecznościowych – zwłaszcza gdy zbrodnie nazistowskie są relatywizowane, a nawet odrzucane. Obejmuje to również jasne stanowisko w sprawie AfD, która jest szczególnie etniczna i skrajna w Turyngii pod przewodnictwem Bjoerna Hoecke. W Buchenwaldzie mają zakaz wstępu – wyjaśnił.

– Krytyczna świadomość historii wiąże się również z krytycznym obserwowaniem bieżących wydarzeń w kierunku antydemokracji, nacjonalizmu, rasizmu i antysemityzmu oraz interweniowaniu przeciwko niemu z jasną naukowo i etycznie rozsądną postawą – ocenił Wagner.

JG, PAP

NaszDziennik.pl