logo

Prom ze Szwecji, który wpłynął na mieliznę, powrócił na trasę

Niedziela, 22 listopada 2020 (19:09)
Aktualizacja: 22 listopada 2020 (19:32)

Prom, który podczas sobotniego rejsu ze Sztokholmu do Turku wpłynął na mieliznę w rejonie Wysp Alandzkich, ruszył po południu w dalszą drogę i zmierza do portu docelowego. To drugi wypadek tej jesieni, gdy prom kursujący między Finlandią a Szwecją znalazł się na mieliźnie.

Na pokładzie jednostki Viking Grace, która zmierza do portu w Turku na południowo-zachodnim wybrzeżu Finlandii, znajduje się ok. 260 pasażerów. Pierwotnie na promie przebywało ponad 330 pasażerów oraz blisko sto osób załogi – przekazała w Fińska Agencja Prasowa STT. Prom, który w normalnych warunkach (bez ograniczeń epidemicznych) może przewieźć ok. 2,8 tys. pasażerów, ma przybyć do brzegów Finlandii wieczorem.

Część pasażerów promu pozostała w stolicy Wysp Alandzkich Maarianhamina, która jest portem pośrednim na trasie między Szwecją a Finlandią. W nocy jednostka przy pomocy holownika została sprowadzona do terminalu na Alandach. Pasażerowie, którzy pierwotnie mieli być ewakuowani, nocowali na pokładzie w kabinach.

Początkowo sądzono, że jednostka otarła się o dno. Sprowadzeni płetwonurkowie badali dwukrotnie powierzchnię statku. „Nie doszło do przecieku, a życiu pasażerów nie zagrażało niebezpieczeństwo” – przekazano w komunikacie.

JG, PAP