logo

W Trewirze zginęły cztery osoby

Wtorek, 1 grudnia 2020 (21:35)
Aktualizacja: 2 grudnia 2020 (09:22)

Cztery osoby zginęły w Trewirze, gdzie wczesnym popołudniem na miejskim deptaku kierowca wjechał w przechodniów. Wśród ofiar są dziewięciomiesięczne dziecko i 72-letnia kobieta. Sprawca może być chory psychicznie – poinformowano podczas konferencji prasowej.

Cztery kolejne osoby są ciężko ranne.

Burmistrz miasta Wolfram Leibe mówił o „najczarniejszym dniu w Trewirze po drugiej wojnie światowej”.

Minister spraw wewnętrznych Nadrenii-Palatynatu Roger Lewentz powiedział na konferencji prasowej wieczorem, że sprawca specjalnie jechał zygzakiem, aby „szukać ludzi i ranić ich”.

Kierowcą był 51-letni Niemiec, który został aresztowany zaledwie cztery minuty po popełnieniu przestępstwa. Świadkowie relacjonowali, że samochód wjechał w ludzi z dużą prędkością, wyrzucając ich w powietrze.

Mężczyzna przebywa teraz w areszcie, nie był karany, a ostatnio nie miał stałego adresu – powiedział prokurator Peter Fritzen. Kiedy sprawca został aresztowany, miał we krwi 1,4 promila alkoholu. Został oskarżony o morderstwo.

JG, PAP