logo

Izrael i Liban wznowiły negocjacje na temat granicy

Wtorek, 4 maja 2021 (20:40)
Aktualizacja: 4 maja 2021 (21:09)

Izrael i Liban wznowiły po kilku miesiącach, pośrednie rozmowy na temat spornej granicy między tymi państwami na Morzu Śródziemnym – poinformowała libańska agencja informacyjna ANI. Negocjacje odbywają się pod auspicjami Stanów Zjednoczonych i ONZ.

Rozmowy delegacji obu krajów, które formalnie są w stanie wojny, odbywały się w kwaterze głównej sił pokojowych ONZ w An-Nakura, mieście na południu Libanu. Tam też prowadzone były poprzednie negocjacje, które jesienią zeszłego roku utknęły w martwym punkcie w związku z dużymi różnicami w propozycjach przebiegu granicy przedstawionymi przez Izrael i Liban.

Jak podaje agencja ANI, wtorkowe spotkanie odbyło się „w całkowitej tajemnicy i z dala od mediów”. Poinformowano jedynie, że „strona libańska nalegała na prawo do swoich granic morskich”. „Nie zaakceptujemy proponowanej przez nich linii, a oni nie zaakceptują naszej. W związku z tym zobaczymy, co zaproponuje mediator” – cytuje agencja słowa anonimowego urzędnika libańskiego pałacu prezydenckiego.

Przedmiotem negocjacji jest fragment Morza Śródziemnego o powierzchni 1430 km2, w tym część pola gazowego Karisz, którym administruje Izrael, a prace wydobywcze prowadzi już tam firma grecka. Waszyngton z kolei chce, aby Bejrut uznał swoje prawo jedynie do 860 km2 morza, który jest określony na mapach zarejestrowanych w ONZ w 2011 roku.

„Jest to sprzeczne z libańską propozycją i zasadą negocjacji bez warunków wstępnych” – mówił wcześniej prezydent Libanu Michel Aoun, który, jak pisze agencja AFP, wydał instrukcje delegacji [libańskiej], aby kontynuacja negocjacji nie odbywała się na zasadzie warunków wstępnych”.

Zdaniem Aouna „prawo międzynarodowe pozostaje podstawą do zagwarantowania kontynuacji negocjacji i osiągnięcia sprawiedliwego rozwiązania, którego pragnie Liban”.

Jak podkreśla AFP, Liban kładzie nacisk na „techniczny”, a nie polityczny charakter rozmów z Izraelem, podkreślając, że są to negocjacje „pośrednie”, to znaczy, że obie delegacje komunikują się wyłącznie przez amerykańskiego mediatora, nawet jeśli znajdują się w tym samym pokoju.

Dla Libanu rozmowy te mają fundamentalne znaczenie, bowiem dostęp do miejsc bogatych w surowce energetyczne mógłby stworzyć Bejrutowi możliwość przełamania głębokiego kryzysu ekonomicznego, który panuje w tym kraju od dziesięcioleci. Obecnie jednak terenami tymi zarządza Izrael, który eksportuje stamtąd gaz do Jordanii i Egiptu.

APW, PAP