logo

Holandia: Spór o nowelizację ustawy o prawach zwierząt

Czwartek, 10 czerwca 2021 (21:29)
Aktualizacja: 11 czerwca 2021 (09:18)

W izbie niższej holenderskiego parlamentu wybuchł spór o nowelizację ustawy o prawach zwierząt. Lewica domaga się zapisu, który zmuszałby właścicieli wszystkich zwierząt do „zapewnienia im funkcjonowania w naturalnych warunkach”. Prawica twierdzi, że uniemożliwi to np. wyprowadzanie psów na smyczy na spacery.

Partia na rzecz Zwierząt (PvdD), która posiada 5 posłów w Tweede kamer, izbie niższej parlamentu, domaga się zapisu mówiącego o tym, że hodowcy zwierząt mają umożliwić im takie życie, jakie miałyby one w naturalnych warunkach.

Postulaty PvdD poparły wszystkie partie lewicowe zasiadające w parlamencie – Partia Pracy (PvdA), populistyczna Partia Socjalistyczna (SP) i Zieloni (Groen/Links).

Przeciwko opowiada się prawa strona Tweede kamer – chadecja (CDA), liberałowie (VVD), konserwatywni chadecy (CU), a także opozycyjne Forum dla Demokracji (FvD) i mniejsze ugrupowania prawicowe, m.in. protestancka partia SGP.

Jeden z posłów tej ostatniej partii pytał w trakcie środowej debaty, czy po przyjęciu prawa nadal będzie można wyprowadzać psy na spacer. Minister rolnictwa Carola Schouten (CU) zarzucała wnioskodawcom, że proponowane przez nich zmiany są zbyt ogólne.

Zdaniem posła liberalnej VVD Thoma van Campena rolnicy są zaniepokojeni inicjatywą Partii na rzecz zwierząt. „Czy nadal będzie wolno pozbawiać rogów krowy, aby zapobiec ich wzajemnemu ranieniu?” – pytał poseł van Campen.

Deputowana PvdD Leonie Vestering uważa, że prawica sieje niepokój. „Wcale nie chodzi o wyprowadzanie psów na smyczy. Chcemy, aby np. kaczki mogły pływać spokojnie w stawie” – mówiła Vestering.

Niezależnie od postawy populistycznej Partii Wolności Geerta Wildersa (PVV), która nie zajęła stanowiska w sprawie nowelizacji, PvdD i lewica nie dysponują wystarczającą liczbą głosów, aby przeforsować swoje propozycje.

APW, PAP