logo
logo

Zdjęcie: R.Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Katyń nie może się skończyć

Czwartek, 7 marca 2013 (02:08)

Putin, Katyń, Smoleńsk – to najważniejsze skojarzenia Polaków związane z Rosją. Znacznie lepiej myślimy o samych Rosjanach. Doceniamy ich gościnność. Oni sami mają o Polsce i Polakach wyobrażenie raczej negatywne. Gorzej w ich oczach wypadają tylko Litwa i USA. Kojarzymy się Rosjanom z katastrofą Tu-154M oraz popularnymi polskimi wyrobami. To główne wyniki badań socjologicznych na temat wzajemnego postrzegania naszych państw i ich obywateli.

Badania prowadzono różnymi metodami w ciągu dwóch ostatnich miesięcy ubiegłego roku w Polsce i Rosji. Prowadziły je na zlecenie działających w obu krajach centrów dialogu i porozumienia CBOS oraz WCIOM.

Polacy dość zgodnie przypisują władzom rosyjskim opieszałość albo otwartą niechęć, jeśli chodzi o wyjaśnienie wszystkich przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej.

–Coś kombinują. Nawet jeżeli to nie była ich robota, to nie da się ukryć, że wszystko to, co miało miejsce już po katastrofie, nie jest stanem normalnym – ocenia polski respondent.

Według 37 proc. ankietowanych, Rosja nie jest zainteresowana pełnym wyjaśnieniem katastrofy, 32 proc. uważa, że Moskwa celowo utrudnia odkrycie prawdy. To razem ponad dwie trzecie odpowiedzi. Zdaniem 18 proc. Polaków, rosyjskie władze działają poprawnie, choć można by oczekiwać od nich lepszej współpracy. Jedynie 3 proc. polskich respondentów w pełni aprobuje działania rosyjskich organów państwowych w odniesieniu do katastrofy.

Negatywny wpływ 10 kwietnia 2010 r. na polsko-rosyjskie relacje zauważają też Rosjanie, ale raczej powtarzają opinie prezentowane w mediach przez własne władze i komentatorów.

– Sama katastrofa pogorszyła nasze stosunki, a przebieg śledztwa mimo to poprawił je. Próbowaliśmy jakoś udowodnić, może i nieudolnie, że nie ma w tym naszej winy. Pokazaliśmy, że bez względu na histerię w Polsce dobrze ich traktujemy i nie doprowadziliśmy do eskalacji konfliktu – twierdzi ankietowany.

–Trochę pogorszyło, ponieważ nasi zabronili prowadzić śledztwo… Możemy im pokazać, co zechcemy. Możemy też oszukać – dodaje inny.

Część Rosjan próbuje osadzić katastrofę w kontekście historycznym.

– W swoim czasie podzieliliśmy z Niemcami tę Polskę, w swoim czasie rozstrzelaliśmy tam 700, zdaje się, tysięcy, nie pamiętam, polskich oficerów [sic!]. Ta katastrofa samolotu, nieważne, co by tam… pewnie jest w tym nasza wina albo nie… –waha się pytany Rosjanin.

Kolejny przypomina atmosferę kreowaną przez media po 10 kwietnia. – Sama śmierć prezydenta w samolocie nas jakoś zbliżyła. Naród rosyjski współczuł i Polacy to poczuli, że nie jesteśmy takimi bestiami, za jakie nas brali – stwierdza.

Sąsiedztwo antypodów

Słabo znamy się z Rosjanami bezpośrednio. Tylko 11 proc. polskich respondentów było przynajmniej raz w Rosji (w tym 7 proc. turystycznie). W przypadku Rosjan jedynie 8 proc. było kiedykolwiek w Polsce (w tym 5 proc. turystycznie).

Około 30 proc. Polaków deklaruje, że zna lub znało osobiście jakiegoś obywatela Rosji, a 11 proc. Rosjan ma lub miało znajomych obywateli naszego kraju. Mimo to respondenci w obu krajach uważają drugi za ciekawy i wart odwiedzenia.

Polaków charakteryzuje: przywiązanie do idei wolności, szacunek dla rodziny i tradycji, duża religijność oraz honor. Rosjan postrzegają jako naród, dla którego kluczowe znaczenie mają: posłuszeństwo, duma i szacunek dla władzy. Polacy są przekonani, że Rosjanie przedkładają rządy silnej ręki nad demokrację.

Nieco inaczej widzą to Rosjanie. W ich ocenie, kluczowe wartości dla Polaków to przedsiębiorczość, religijność, tradycja i porządek. Sami Rosjanie tych cech raczej nie doceniają. Wyjątkiem jest tradycja. Poza tym przypisują sobie szczególne uznanie dla tolerancji, poczucia humoru, rodziny, pomysłowości i wolności.

Największe różnice dotyczą nie sfery aksjologicznej, lecz pragmatycznej, zwłaszcza polityki.

– Pominąwszy religię i język, a biorąc pod uwagę względną wielkość każdego z krajów, jego wybór cywilizacyjny, członkostwo w jednym ze światowych bloków militarno-politycznych, sposób, w jaki opinia publiczna ocenia kierunki rozwoju kraju w ostatnim półwieczu, Rosja i Polska stanowią prawdziwe antypody – uważa prof. Walerij Fiodorow, dyrektor Wszechrosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM).

O ile w Polsce zasadniczo uważa się za sukces obalenie komunizmu i demokratyczne przemiany, w tym zbliżenie z Zachodem, o tyle Rosjanie wyrażają nostalgię za czasami ZSRS jako światowego mocarstwa i państwa socjalnego.

–Cywilizacyjny wybór Europy Zachodniej (oraz szerzej, wspólnoty atlantyckiej) Polska uczyniła tysiąc lat temu i niejednokrotnie go potwierdzała, również niedawno. Wybór ten zdecydowanie przeciwstawia się pryncypialnemu stanowisku Rosji –ocenia rosyjski socjolog.

Kolce i skorpiony

Ta diagnoza przejawia się wyraźnie w rosyjskich ocenach obustronnych relacji politycznych. O ile, zdaniem Rosjan, większość narodów Europy i świata odnosi się do Rosji przyjaźnie, to Polska znajduje się nieodmiennie na końcu rankingu, jako kraj Rosji – w ocenie jej obywateli – niechętny.

Tak uważa 47 proc. ankietowanych Rosjan. Gorzej wypadają tylko Litwa (58 proc.) i USA (63 proc.). Według respondentów, zwykli obywatele często odnoszą się do Rosji o wiele cieplej niż ich rządy. Dotyczy to też Polski i Polaków.

Złe stosunki polityczne jako pierwsze skojarzenie z Polską pojawia się przeważnie u mężczyzn. Kobiety kojarzą nasz kraj z popularnymi wyrobami, przede wszystkim kosmetykami, odzieżą i artykułami gospodarstwa domowego.

O nieżyczliwym nastawieniu Polaków znacznie częściej mówią przedstawiciele starszego pokolenia Rosjan. Także im wyższe respondent ma wykształcenie, tym gorzej ocenia nasze relacje. Mówiąc o rzekomej wrogości Polaków do Rosji, ankietowani Rosjanie używają takich metafor, jak: jeżyki, kolce, skorpiony, kaktusy.

Wielu uczestników badań podziela pogląd, że na stosunkach rosyjsko-polskich ciąży historia, którą nie zawsze znają.

– Kiedyś Polska była częścią jednego państwa rosyjskiego, potem drugiego. Wyroki śmierci, zesłania na Syberię i inne. Stłumienie, nieuczestniczenie w polskim powstaniu. Kiedy powstało getto warszawskie [sic! – z kontekstu wynika, że chodzi o Powstanie Warszawskie], myśmy go nie poparli. Armia Czerwona tam nie poszła. A niech tam ich rozstrzelają. I rozstrzelali. Plus Katyń, który nijak nie może się skończyć. Samolot dopełnił całej sprawy – uważa jeden z ankietowanych.

Ponadto panuje opinia, że sąsiedztwo silniejszej i ambitnej Rosji budzi obawy Polaków, strach przed utratą niepodległości, zawiść o rosyjskie bogactwa naturalne, zasoby i obszar.

– Oni świetnie wiedzą, że jeśli gdzieś czyha niebezpieczeństwo, to jak wskazuje całkiem niedawna historia, w naszym walecznym państwie, które lubi na wszystko napadać – prosto, ale szczerze dodaje inny.

Rosjanie uważają, że poprawa relacji jest możliwa głównie dzięki bezpośrednim kontaktom i współpracy kulturalnej. W tej dziedzinie najczęściej wskazywaną przeszkodą jest obowiązek wizowy.

W szerszym kontekście stosunków międzynarodowych Rosjanie rozumieją, a nawet doceniają polskie starania o uniezależnienie się od dostaw Gazpromu. Krytycznie oceniają natomiast popieranie przez Polskę opozycji na Białorusi i prozachodnich dążeń Ukrainy. Jednoznacznie negatywnie przyjmowana jest perspektywa zainstalowania tarczy antyrakietowej na terenie Polski.

Respondenci w Rosji zauważają, że Polska jest krajem niemającym dostatecznej rangi na arenie międzynarodowej, o pozycji niższej niż pozycja Rosji.

Nasz kraj oceniany jest też jako państwo nieposiadające własnego wyraźnego stanowiska w kwestiach międzynarodowych, opowiadające się po stronie silniejszego (w domyśle USA lub rządzących UE). Respondenci uważają Polskę za kraj raczej nowoczesny i demokratyczny, ale niewiarygodny. Sprzecznie natomiast oceniają, czy Polska to państwo bogate czy biedne.

Polacy o Putinie i jego poddanych

Podkreślana w Rosji wspólnota wszystkich Słowian nie znajduje zrozumienia nad Wisłą. Polacy identyfikują się ze swoim regionem świata, Europą Środkowo-Wschodnią, widzą podobieństwo językowo-kulturowe z Czechami i Słowakami, a nawet Ukraińcami.

Do bliskich narodów zaliczamy też Węgrów i Litwinów. Rosjanie się w tym nie mieszczą. Oceniamy ich jako bardzo odległych mentalnością i kulturą.

Polacy znacznie bardziej wyraźnie niż Rosjanie widzą różnicę pomiędzy państwem, czyli władzami i całym systemem politycznym, a zwykłymi ludźmi. Stąd pozorne rozdwojenie stanowisk polskich respondentów. O ile mamy zdecydowanie negatywny stosunek do państwa rosyjskiego, to u Rosjan, chociaż niezbyt ich rozumiemy, dostrzegamy cechy budzące szacunek i sympatię.

Ankietowani podkreślali dobry, serdeczny stosunek Rosjan do Polaków i także byli zdania, że negatywne postrzeganie Rosjan może wynikać z niepoprawnych stosunków międzypaństwowych. Osobiste doświadczenia z bezpośredniego kontaktu z Rosjanami są na ogół pozytywne. Zwraca uwagę ich gościnność, uczynność i życzliwość.

– To nie jest tak, że my z Rosjanami się nie lubimy jako z ludźmi, bo my się z nimi lubimy. Tylko że po prostu sfera rządząca jedna, sfera rządząca druga, pomówienia. Oni nam sugerują, uczą nas, że my z Rosjanami jesteśmy w złych relacjach – odpowiedział jeden z pytanych Polaków.

Państwo rosyjskie jest przez Polaków uważane za najmniej przyjazne spośród naszych sąsiadów. Nawet wśród (nielicznych) osób przekonanych, że Rosja odpowiednio zachowuje się w sprawie katastrofy smoleńskiej, 30 proc. twierdzi, że ma ono wobec Polski nieprzyjazne zamiary. Rosja jest postrzegana jako państwo niebudzące zaufania, rządzone autorytarnie, a jednocześnie źle zorganizowane i niesprawne, pełne kontrastów i patologii.

Ostrożność i pragmatyzm

U 38 proc. respondentów pierwsze skojarzenie związane z Rosją to osoba prezydenta Władimira Putina. Ustrój polityczny współczesnej Rosji określa się też jako dyktaturę, „rządy silnej ręki”. Polacy podkreślają ograniczanie swobód obywatelskich. Dla 35 proc. naszych rodaków pierwsze skojarzenie dotyczy złych stosunków polsko-rosyjskich, przede wszystkim katastrofy smoleńskiej, a także zbrodni katyńskiej czy faktów historycznych, jak np. zabory.

Inne asocjacje związane z Rosją to jej wielkość, surowy klimat, rozwarstwienie rosyjskiego społeczeństwa oraz ubóstwo, w jakim żyje duża część Rosjan, alkoholizm oraz przestępczość (mafia rosyjska) i korupcja. Pojawiają się także określenia dotyczące mocarstwowej pozycji Rosji i jej zasobów naturalnych oraz osiągnięć w sferze kultury. Najrzadziej wskazuje się Rosję jako następcę ZSRS, z odniesieniami do komunizmu, totalitaryzmu, łagrów, sowieckich przywódców itp.

Dużo wypowiedzi dotyczy relacji ekonomicznych. – Prawda jest taka, że mamy sąsiada Rosję i powinniśmy z nim dobrze żyć i współpracować, bo mamy co mu sprzedać, a on jest rynkiem bardzo chłonnym. Powinniśmy z nim żyć bardzo dobrze. Nie mówię, że na kolanach, ale żeby biznes się rozkręcał – ocenia inny respondent. Za najbardziej realne zagrożenie ze strony Rosji Polacy uważają uzależnienie od surowców energetycznych i ryzyko zamknięcia rynku zbytu dla polskich towarów.

Piotr Falkowski, Smoleńsk

Nasz Dziennik