logo

Amerykanie przeciwni interwencji w Korei Płn. i Syrii

Środa, 1 maja 2013 (07:40)
Aktualizacja: Środa, 1 maja 2013 (09:24)

Amerykanie są zdecydowanie przeciwni interwencji wojskowej w Korei Płn. i Syrii - wynika z opublikowanego sondażu dla CBS News i „New York Times”. Gospodarka i zatrudnienie wymagają najpilniejszych działań, nie polityka zagraniczna - twierdzą.

W sondażu przeprowadzonym między 24 a 28 kwietnia aż 62 proc. respondentów uznało, że na USA nie ma spoczywa żadna odpowiedzialność, by angażować się w trwający konflikt między syryjskim reżimem a antyrządowymi rebeliantami.

Ponadto tylko 39 proc. przyznało, że śledzi uważnie konflikt w Syrii. Zdecydowanie mniej niż w marcu czy grudniu, gdzie w podobnych sondażach większość respondentów deklarowało uważne śledzenie wydarzeń wokół wojny domowej w Syrii.

Także większość respondentów opowiedziała się przeciwko wojskowej interwencji w Korei Północnej. Tylko 15 proc. stwierdziło, że zagrożenie ze story Korei Płn. wymaga użycia siły. 56 proc. liczy, że to zagrożenie samo zostanie opanowane, bez konieczności użycia siły, a 21 proc. w ogóle nie uważa, by Korea Północna stanowiła zagrożenie.

Mimo zdecydowanego sprzeciwu wobec bezpośredniego wojskowego zaangażowania USA za granicą, aż 70 proc. respondentów stwierdziło, że nie ma nic przeciwko używaniu za granicą przez USA bezzałogowych samolotów tzw. dronów, by prowadzić ataki bombowe na osoby podejrzane o terroryzm.

Sondaż potwierdził izolacjonistyczne nastroje w USA. Dla większości Amerykanów rząd powinien przede wszystkim zmierzyć się z problemami w kraju, a mniej uwagi przykładać do problemów za granicą. Dla 4 na 10 Amerykanów to gospodarka i zatrudnienie są obecnie najważniejszymi problemami, na politykę zagraniczną wskazał zaledwie 1 proc. respondentów.

Badanie dla telewizji i dziennika przeprowadzono telefonicznie na reprezentatywnej próbie 965 Amerykanów.

MM, PAP