logo

Wskaż lokalizację albo zapłać grzywnę

Sobota, 18 maja 2013 (19:56)
Aktualizacja: Sobota, 18 maja 2013 (20:36)

Tysiące e-maili nadesłali dziś oburzeni Słowacy na adres MSW, protestując przeciw przyjętej wczoraj nowelizacji ustawy, zgodnie z którą muszą pod karą grzywny informować słowackie urzędy o miejscu pobytu za granicą, jeśli przekracza on 90 dni.

„Panie ministrze! Jestem w Austrii. Wyjechałem na zakupy i dotąd nie wróciłem”, „Moje obecne miejsce pobytu to Czechy” – piszą do ministra spraw wewnętrznych Roberta Kaliniaka rozgoryczeni Słowacy. Na Facebooku powstał nawet specjalny profil „Informujemy pana ministra o naszym miejscu pobytu”. Są już na nim wpisy 5 tysięcy osób.

Obowiązek informowania od 1 czerwca o miejscu pobytu za granicą w przypadku wyjazdu dłuższego niż 90 dni istniał od 1998 roku, ale po wejściu do Unii Europejskiej Słowacy zaczęli go ignorować. Na wniosek rządu deputowani, głosami rządzącej lewicy, zmienili zatem jeden z akapitów ustawy. Zamiast słów „obywatel przed wyjazdem za granicę oznajmi ten fakt urzędowi”, wprowadzono sformułowanie: „obywatel jest zobowiązany do oznajmienia miejsca swojego pobytu za granicą przekraczającego 90 dni, pod karą grzywny 30 euro”.

 Nowelizując ustawę, rząd premiera Roberta Fico bronił się, że nie chodzi o wymeldowanie obywatela ze stałego miejsca zamieszkania, lecz o ułatwienie pracy słowackim urzędnikom. – Musimy wiedzieć, gdzie znajdują się nasi obywatele, bo może się zdarzyć, że podczas ich nieobecności będzie prowadzona egzekucja ich majątków albo zostaną wezwani do sądu. Urząd nie będzie też wiedział, na jaki adres przesłać emeryturę czy zapomogę socjalną – argumentował szef MSW Robert Kaliniak.

JD, PAP