logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Lisa Rosario/CC2.0/ Flickr

UE neguje prawo do życia

Wtorek, 26 listopada 2013 (19:42)

Rezolucja autorstwa Edite Estreli wymierzona przeciwko życiu i prawu rodziców do wychowania rodziców została dzisiaj przegłosowana w Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia Parlamentu Europejskiego.

- Rezolucja dotycząca zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz praw w tej dziedzinie, autorstwa portugalskiej europoseł, jest skandaliczna, gdyż godzi ona w podstawowe prawa człowieka, a przede wszystkim w prawo do życia, a także bardzo mocno uderza w prawo rodziców do wychowywania swoich dzieci – podkreśla na antenie Radia Maryja dr inż. Antoni Zięba, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Przypomnijmy, dokument ten w wielu miejscach zabijanie dzieci traktuje jako rozwiązanie problemu kobiet, co więcej - podkreśla że „legalna i bezpieczna” aborcja ma zlikwidować dyskryminację kobiet, uchronić je przed przemocą, ubóstwem, a nawet śmiercią. Przegłosowany dziś projekt „wzywa państwa członkowskie, aby nie utrudniały kobietom ciężarnym zdecydowanym na poddanie się aborcji [z krajów ograniczających prawnie tę możliwość] przemieszczania się do pozostałych państw członkowskich lub innych krajów, w których aborcja jest legalna”. Według dokumentu, zabicie nienarodzonego dziecka powinno być powszechnie dostępne i bezpłatne – refundowane w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Projekt rezolucji w sprawie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz praw w tej dziedzinie poparło 19 członków komisji PE, a 15 było przeciwko.

– Ta rezolucja w Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia przeszła tylko czterema głosami, więc wydaje się, że nie jest jeszcze tak bardzo źle. Mamy duże szanse, by w głosowaniu ogólnym rezolucję tę zablokować. Muszę także uspokoić, ta rezolucja nie będzie miała dla Polski wiążącego prawnie znaczenia, gdyż jest to rezolucja, czyli forma prawnej rekomendacji i zalecenia – wyjaśnia dr inż. Antoni Zięba, dodając jednocześnie, że mimo braku charakteru wiążącego dla Polski nie wolno nam milczeć, gdyż wprowadza ona bardzo złe wzorce.

– Wprowadza ona bardzo złą atmosferę społeczną w wymiarze międzynarodowym wokół ochrony życia człowieka. Powtórzę jeszcze raz, że pierwszym nieporozumieniem jest to, że próbuje się mówić o prawach reprodukcyjnych, wprowadzając raczej bezprawie, a nie jakiekolwiek prawo. Postulat zabijania nienarodzonych dzieci nie może być realizowany w żadnym państwie prawa – dodaje dr inż. Zięba.

W sprawozdaniu tym znajduje się także żądanie wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej od szkoły podstawowej, obejmująca też dystrybucję środków antykoncepcyjnych, wczesnoporonnych, wśród uczniów, a wszystko to bez wiedzy i zgody rodziców.

MM

NaszDziennik.pl