logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Markv/CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Zamach w Wołgogradzie

Niedziela, 29 grudnia 2013 (18:39)

Aktualizacja: Wtorek, 21 stycznia 2014 (10:09)

Szesnaście osób zginęło, a około 50 zostało rannych w zamachu samobójczym, do jakiego doszło w Wołgogradzie na południu Rosji, w gmachu dworca kolejowego – poinformował gubernator obwodu wołgogradzkiego Siergiej Bożenow.

Czternaście osób poniosło śmierć na miejscu, a dwie zmarły w szpitalach. Hospitalizacji wymagało 37 spośród rannych. Stan ośmiu osób lekarze określają jako bardzo ciężki.

Komitet Śledczy FR oficjalnie zakomunikował, że wybuch na dworcu w Wołgogradzie był zamachem terrorystycznym. Z kolei Narodowy Komitet Antyterrorystyczny (NAK) przekazał, że zamachu dokonała kobieta. Wybuch nastąpił o godz. 12.45 czasu moskiewskiego (9.45 czasu polskiego).

Do eksplozji doszło obok bramki pirotechnicznej przy wejściu na dworzec. Wśród ofiar wybuchu jest policjant, któremu jedna z wchodzących kobiet wydała się podejrzana i który próbował ją zatrzymać. Terrorystka-samobójczyni zdetonowała bombę, gdy funkcjonariusz zbliżył się do niej.

Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin podkreślił, że liczba ofiar zamachu byłaby zapewne znacznie większa, gdyby kobiecie udało się przejść do poczekalni, która w tym czasie była pełna ludzi. Markin poinformował również, że w miejscu eksplozji znaleziono szczątki terrorystki; zarządzono ekspertyzę genetyczną. Siłę ładunku wybuchowego eksperci ocenili na 10 kg trotylu. W wyniku eksplozji w budynku wyleciały szyby z okien. Uszkodzony został też sam gmach. Znajdujący się w centrum miasta dworzec został otoczony przez siły bezpieczeństwa. Ewakuowano pasażerów i personel. Policjanci z psami sprawdzają teren.

Prezydent Rosji Władimir Putin nakazał ministerstwu zdrowia przetransportowanie najciężej rannych do klinik w Moskwie. Do Wołgogradu wyleciał już należący do ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych samolot Ił-76 przystosowany do przewozu rannych. Dworzec w Wołgogradzie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Południowym Okręgu Federalnym. Przyjeżdżają tam i odjeżdżają pociągi z pięciu kierunków: Moskwy, Rostowa nad Donem, Krasnodaru, Astrachania i Saratowa. Znajduje się tam też dworzec autobusowy. Do zamachu doszło 30 minut przed przyjazdem pociągu z Moskwy.

Ministerstwo spraw wewnętrznych zdecydowało o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa na wszystkich dworcach kolejowych i lotniskach w Rosji. Skierowano tam dodatkowe patrole policji. Wszyscy podróżni będą jeszcze dokładniej kontrolowani.

21 października wskutek wybuchu bomby w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w Wołgogradzie zginęło sześć osób, a rannych zostało niemal 50. Ładunek wówczas zdetonowała terrorystka-samobójczyni zidentyfikowana jako Naida Asijałowa. Urodzona w Dagestanie 30-letnia kobieta była żoną pochodzącego z regionu moskiewskiego ekstremisty islamskiego Dmitrija Sokołowa.

Niedzielny wybuch na dworcu w Wołgogradzie to już drugi zamach bombowy na południu Rosji w ciągu trzech dni. W piątek w Piatigorsku w Kraju Krasnodarskim w eksplozji samochodu osobowego zaparkowanego w pobliżu komendy policji drogowej zginęły trzy osoby.

MM, PAP

NaszDziennik.pl