logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: / -

Żyć wiarą na co dzień

Czwartek, 26 grudnia 2019 (14:40)

Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa i specjalna ochrona policji towarzyszyły obchodom Pasterek w Burkina Faso. Tak było m.in. we wspólnocie z Dablo w środkowej części kraju, gdzie w maju br. w kościele parafialnym islamscy dżihadyści zamordowali w czasie Mszy św. księdza i pięciu wiernych. – Dla nas są oni męczennikami i dają nam siłę, by żyć wiarą na co dzień i nie dać się zastraszyć – powiedział proboszcz miejscowej parafii ks. Olivier Lompo.

Podkreślił, że krwawy atak na kościół doprowadził do rozproszenia wspólnoty. Wielu chrześcijan opuściło wioskę i wraz z rodzinami schroniło się w większych miastach, głównie przy misjach katolickich. – To cierpienie umocniło naszą wiarę. Ludzie sami prosili, by wyjątkowo uroczyście celebrować Boże Narodzenie – oświadczył w Radiu Watykańskim ks. Lompo.

– Nie tracimy nadziei. Te wspólne obchody święta stanowią dla nas ogromne zwycięstwo wiary, pokazują, że nasi chrześcijanie nie dadzą się zastraszyć. Oczywiście obawy istnieją, bo atak ze strony islamistów może nadejść w każdej chwili, ale my powierzamy się Bogu, który jest Panem życia – podkreślił. Zapewnił, że „dramat, którego doświadczyła wspólnota w Dablo umocnił ją”.

Kapłan wyjaśnił, że w ciągu minionych miesięcy widział często ludzi, przychodzących pod kościół i modlących się przed nim publicznie, chcąc zamanifestować swoją wiarę. – Nie daliśmy się pokonać. Z okresu cierpienia wychodzimy umocnieni duchowo, mężni wiarą, która wzrosła w czasie próby – zaznaczył ksiądz proboszcz.

Sytuacja w Burkina Faso jest cały czas bardzo napięta. W Wigilię, w ataku terrorystycznym na bazę wojskową zginęło 35 cywilów, w większości kobiet, oraz 7 żołnierzy. Za zamachem stoją islamscy terroryści. Na czas trwania obchodów Bożego Narodzenia w pobliżu kościołów i miejsc kultu w całym kraju znacznie zaostrzono środki bezpieczeństwa.

RP, PAP

NaszDziennik.pl