logo
logo

Zdjęcie: ks. Piotr Nowosielski/ -

Msza święta na szczycie Śnieżki

Wtorek, 11 sierpnia 2020 (08:08)

Aktualizacja: 11 sierpnia 2020 (08:09)

Wczoraj, już po raz 39, w dniu św. Wawrzyńca, patrona przewodników sudeckich i ratowników górskich na szczycie Sudetów - Śnieżce, gdzie znajduje się istniejąca tutaj od przeszło 300 lat kaplica pod Jego wezwaniem odbyła się modlitwa w intencji ludzi gór z udziałem pielgrzymów z Polski, Czech i Niemiec.

Mszy św. koncelebrowanej przez ordynariusza diecezji legnickiej ks. bp. Zbigniewa Kiernikowskiego, biskupa seniora ks. bp. Stefana Cichego, kanclerza Legnickiej Kurii Biskupiej ks. prał. dr Józefa Lisowskiego przewodniczył Prymas Czech, Metropolita Pragi ks. kard. Dominik Duka.

Wśród pątników obecny był emerytowany  prezydent Republiki Czech Vaclav Claus, który podczas swojej prezydencji i po jej zakończeniu co roku uczestniczył w tych spotkaniach. Licznie reprezentowani byli przewodnicy, ratownicy górscy, funkcjonariusze Straży Granicznej, pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego zarówno z Polski jak i z Czech.

W homilii ordynariusz diecezji legnickiej ks. bp. Zbigniew Kiernikowski nawiązując do czytań mszalnych  zwrócił uwagę, że często człowiek buduje swoje życie według tylko swojej wizji. Tymczasem na podobieństwo ziarna wrzuconego w ziemię, które musi obumrzeć aby przynieść nowy plon, owoc, również takie działanie powinno dokonywać się w naszym życiu:

– Chrystus, który jest tym ziarnem które wpadło w ziemię, obumarł dla siebie, żebym i ja tego się uczył, że jest mi to potrzebne, abym uczył się żyć z drugim człowiekiem w pokoju, jedności, ale i we mnie musi coś obumierać. Muszę być otwarty na drugiego człowieka. Dobrze że tu, na tym szczycie, naród Polski, Czeski i Niemiecki który tu przybywa, są takim znakiem pod imieniem św. Wawrzyńca, który nie bronił swego życia ale je oddał, wiedząc że jest to jedyny sposób, aby dokonało się dzieło Boże – podkreślił Pasterz Kościoła Legnickiego.

Po Eucharystii jej uczestnicy przeszli do Kotła Łomniczki, gdzie  modlono się  przy znajdującym się tam symbolicznym cmentarzu „Ofiarom gór”.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl