logo
logo

Zdjęcie: Monika Bilska/ -

Cudowny Patron

Poniedziałek, 26 października 2020 (16:49)

Rozmowa z ks. Rafałem Dygułą TChr, pełniącym obecnie posługę duszpasterską w Kanadzie.

Przez dziesięć lat był Ksiądz proboszczem parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles. Jaka to była dekada?

– To był błogosławiony czas… Z bardzo wielu względów. Trudno byłoby mówić o wszystkich wydarzeniach, które stały się moim udziałem w tym miejscu.

Nie tylko stały się udziałem, ale był Ksiądz ich inicjatorem. Które z tych wydarzeń były najważniejsze?

– Chciałbym zaznaczyć, że posługę duszpasterską w tym najstarszym polskim kościele w Kalifornii od ponad pięćdziesięciu lat dla miejscowej Polonii pełnią księża chrystusowcy. Moją posługę należy zatem widzieć w pewnej ciągłości historycznej. Przed laty do tej jedynej polskiej parafii w Los Angeles zawitał ks. kard. Karol Wojtyła, miało to miejsce dokładnie 29 sierpnia 1976 roku. Przybył tutaj w drodze z Kongresu Eucharystycznego w Filadelfii. Przewodniczył celebracji złotego jubileuszu parafii i uroczystościom odpustowym ku czci Matki Bożej Jasnogórskiej. Jakby naturalne zatem stały się moje starania o relikwie Papieża Polaka, po tym, gdy został ogłoszony błogosławionym. Relikwie otrzymałem od ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego na Jasnej Górze, w czasie XIX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja w 2011 roku. Uroczyście wprowadzone zostały do naszej świątyni 26 sierpnia 2011 roku. To był pierwszy relikwiarz św. Jana Pawła II na kontynencie amerykańskim. Kolejnym historycznym wydarzeniem było ustanowienie naszego polskiego kościoła parafialnego w Los Angeles Archidiecezjalnym Sanktuarium Świętego Jana Pawła II. Stało się to na mocy dekretu ks. abp. Jose H. Gomeza, wydanego 3 listopada 2015 roku.

Tym samym został Ksiądz kustoszem sanktuarium Jana Pawła II. Za Księdza posługi odbyła się koronacja wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej, czczonego w sanktuarium.

– Dokonało się to 1 maja 2016 r. Korony na skronie Maryi i Jezusa nałożył ks. bp Stanisław Dziuba OSPEE z RPA. Świątynia polskiej parafii w Los Angeles nazywana jest Kalifornijską Częstochową. Czczony tutaj wizerunek Pani Jasnogórskiej podarował śp. o. Michał Zembrzuski OSPPE, pierwszy polski paulina na ziemi amerykańskiej, który założył Amerykańską Częstochowę w Doylestown, w Pensylwanii.

Udało się Księdzu sprowadzić do sanktuarium kilka relikwii polskich świętych i błogosławionych. Skąd takie pragnienie?

– Chciałem, aby Polacy mogli tu spotykać i czerpać wzór ze swoich wielkich rodaków. Do kościoła wprowadzone zostały relikwie Świętej Siostry Faustyny i bł. ks. Michała Sopoćki, św. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, bł. ks. Jerzego Popiełuszki, bł. s. Sancji Szymkowiak, św. ks. Andrzeja Boboli SJ, św. o. Maksymiliana M. Kolbego. Ostatnim z wprowadzonych był relikwie św. Franciszka i św. Hiacynty Marto – Pastuszków Fatimskich. To miejsce zostało też w sposób szczególny złączone z Ziemią Świętą. W mensie ołtarzowej umieściliśmy relikwię kamienia z Góry Przemienienia. Zawsze starłem się, aby Polonia utożsamiała się z parafią. Temu służyło zakładanie wspólnot modlitewnych i apostolskich. Przez ostatnie dziesięć lat powstało ich przy parafii ponad dziesięć. Bardzo się cieszę, że udało się zrealizować – dzięki też parafianom – dzieło kapitalnego remontu świątyni. Dokonana została równocześnie zmiana aranżacji prezbiterium pod czujnym okiem architekta inż. Andrzeja Ryczka z New Jersey, autora m.in. projektu  toruńskiej świątyni pw. NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

Czy w podejmowanych dziełach odczuwał Ksiądz wsparcie, opiekę Świętego Jana Pawła II?

– Nieraz byłem świadkiem, jak Święty Jan Paweł II sam troszczył się, aby to miejsce rozsławiało Jego święty pontyfikat i było miejscem Jego orędownictwa wobec parafian i pielgrzymów. Chciałbym przywołać jedno z wielu takich wspomnień. Pamiętam w rocznicę śmierci Jana Pawła II, gdy w naszym kościele ze łzami w oczach modliła się młoda kobieta. Okazało się, że pracowała w wytwórni filmowej w Hollywood (dzielnica Los Angeles), prawie codziennie mijała naszą świątynię. Tego dnia coś kazało jej wejść do środka. Gdy zobaczyła obraz Matki Bożej Jasnogórskiej i uświadomiła sobie, jak bardzo to miejsce jest związane ze Świętym Janem Pawłem II, poczuła jakby dotyk serca. Przystąpiła po wielu latach do sakramentu pokuty. Od tamtego dnia często widywałem ją w świątyni. Wydarzył się też spektakularny cud.

Czego dotyczył?

– Łaskę uzdrowienia ze śmiertelnej infekcji, sepsy (posocznica) otrzymał nasz ministrant 18-letni Jakub, przebywający na oddziale intensywnej terapii w stanie agonalnym przez prawie dwa miesiące. Codziennie chodziłem do Kuby, na oddział intensywnej terapii, z Jezusem Eucharystycznym, aby błogosławić go Najświętszym Sakramentem, a rodziców karmić Chlebem z Nieba. Zawsze wtedy odmawialiśmy wspólnie modlitwę różańcową i Koronkę do Bożego Miłosierdzia. W intencji Jakuba wielu parafian szturmowało niebo ulubioną modlitwą św. Jana Pawła II, Różańcem Świętym, ale też wprost przyzywając orędownictwa patrona naszego sanktuarium. Na zakończenie nowenny przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego Kuba odzyskał przytomność i w krótkim czasie wrócił do pełni sił i zdrowia. Aktualnie ambitnie kontynuuje studia. Kiedy po tygodniach nieobecności powrócił do służby przy ołtarzu, ze łzami w oczach powitaliśmy go oklaskami. Jego rodzice Anna i Paweł publicznie podziękowali wszystkim za dar modlitwy wstawienniczej. W wygłoszonym świadectwie podkreślili także fakt dokumentacji oraz opinii medycznych potwierdzających nagłe uzdrowienie. W gablocie wotywnej w prezbiterium umieszczone zostały pierwsze wota dziękczynne właśnie od Jakuba – srebrne serce, bursztynowy różaniec i pozłacana moneta z napisem Solidarność, bowiem Kuba urodził się w Gdańsku.

Obecne wyzwania przed Księdzem?

– Po ponad 10 latach posługi dla Polonii Kalifornijskiej decyzją przełożonych zakonnych zostałem zamianowany proboszczem kanadyjskiej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w miejscowości Guelph w Ontario. Jestem przekonany, że teraz w tym miejscu będę mógł również krzewić kult Świętego Jana Pawła II, który oddany był Niepokalanemu Sercu Maryi i Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Pierwszą okazją ku temu były obchody liturgicznego wspomnienia Papieża Polaka – 22 października. To będzie przedsmak tego, co wydarzy się za kilka dni.

Mianowicie?

– Dokładnie 30 października przybędzie do naszej parafialnej świątyni z parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Kitchiner w Ontario, gdzie posługują księża zmartwychwstańcy, tryptyk z ikoną Matki Bożej Częstochowskiej oraz wizerunkami Świętego Jana Pawła II i Świętej Siostry Faustyny oraz ich relikwiami. Tryptyk przemierza parafie polonijne w Ameryce Północnej.

Kto organizuje dzieło peregrynacji?

– W Kanadzie rozpoczęła się ona w styczniu i związana jest z 100. rocznicą urodzin Karola Wojtyły. To inicjatywa Fundacji Jana Pawła II z Rzymu, peregrynacja ma trwać do roku 2021, obejmując nawet parafie w Meksyku. Aktualnie to Kanada po Stanach Zjednoczonych jest kolejnym miejscem, gdzie wierni mają możliwość modlitwy za wstawiennictwem Świętego Papieża Polaka, przeżywając Jego obecność w tajemnicy świętych obcowania w widzialnym znaku jego relikwiarza. Oczywiście planujemy organizacje dodatkowych nabożeństw i modlitw dla naszych parafian, Kanadyjczyków, Włochów i Polaków, tak, aby ich otwarte serca na łaski, dary i cuda mogły stanowić dla naszej wspólnoty wspaniały fundament do jeszcze bardziej mężnego i świadomego wyznawania wiary, tak, aby stać się istotnie godnymi określania mianem pokolenia Jana Pawła II.

Dziękuję za rozmowę.

 

Małgorzata Bochenek

NaszDziennik.pl