logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Źródło najszczerszej Miłości

Niedziela, 8 lutego 2015 (19:15)

Refleksje uczestników czuwania modlitewnego za Ojczyznę, które odbyło się w piątek, 6 lutego br., w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie:

Anna Maciejewska-Walulik z Ząbek:

Wystarczy przyjść raz, a Najświętsze Serce Pana Jezusa porwie nasze serca i wówczas rodzi się chęć nieustannej modlitwy do Niego. W Sercu tym jest nasz ratunek. Obserwując ostatnie wydarzenia w Polsce, widzimy, że naszą modlitwą jeszcze gorliwiej powinniśmy otoczyć Ojczyznę, polskie rodziny i przyszłe pokolenia. 

Bożena Sikorska z Warszawy:

Podczas czuwania przy Najświętszym Sercu Pana Jezusa znajduję ulgę i siłę. Jestem tu, ponieważ czuję się odpowiedzialna za naszą Ojczyznę. Niestety, widzimy, że coraz silniejsze są środowiska kompletnie ją wyniszczające. Boża moc może wiele. Do kogo mamy się uciekać, jak nie do miłosiernego Serca naszego Zbawiciela.

Nie mam wątpliwości, że przyjęcie ustawy ratyfikującej tzw. konwencję przemocową w tak ważną rocznicę nie jest przypadkowe. Powinniśmy odczytać to jako pewien znak, by Polskę i Polaków jeszcze gorliwiej otoczyć naszą modlitwą. Konwencja Rady Europy nie przyniesie nic dobrego oprócz wyniszczenia młodego pokolenia, ataku na polskie rodziny, a przede wszystkim na to, co od wieków było dla nas fundamentem, czyli wierność Chrystusowi. Nie możemy pozwolić, by ta cywilizacja śmierci, bezbożnictwa zatriumfowała. Widzimy na przykładzie krajów ratyfikujących wcześniej ten dokument, jak wielkie spustoszenie przyniósł w tamtych społeczeństwach.

Henryk Rowicki, Warszawa:

Jako stary człowiek chcę inwestować w przyszłość. Modlitwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa to najlepiej ulokowane siły. Musimy zakasać rękawy, ostro wziąć się do pracy, ale efektów nie będzie, jeśli nie oprzemy naszych działań na Panu Bogu.

Maria Mrózek, Ząbki:

Najświętsze Serce Pana Jezusa jest źródłem najszczerszej Miłości, o czym nie możemy zapominać. Za tę Miłość jesteśmy zobowiązani dziękować. To z Niej wypływa wszelkie dobro, którego obecnie tak bardzo potrzeba naszej Ojczyźnie i nam wszystkim.

Teofil z Błonia:

W czuwaniach modlitewnych za Ojczyznę uczestniczę od bardzo dawna. Modlitwa ta porwała moje serce. Podczas jednej z pielgrzymek zawierzyłem Najświętszemu Sercu Pana Jezusa całą moją rodzinę. Widzę, że dzięki temu wiele spraw udało się zakończyć, poukładać. Czuję wielką opiekę i wsparcie ze strony naszego Zbawiciela, dlatego pragnę być Mu wierny.

Zofia z Warszawy-Bemowa:

W Polsce jest ogromna potrzeba modlitwy. Są w naszym kraju siły, które za wszelka cenę próbują oderwać społeczeństwo od Boga. Szydząc, szkalując, obrzucając fałszywymi oskarżeniami, chcą, by Polacy porzucali swoją wiarę. W zamian narzuca się im złowrogie ideologie, jak chociażby gender. Jej niebezpieczne skutki odczuwalne będą w przyszłości. Jej przyjęcie grozi tym, że Polska stanie się niczym upadający Rzym, gdzie rozwiązłość, bezbożność i grzech zwyciężyły.

Pozbycie się z naszego życia wiary, moralności wiedzie do zguby. Społeczeństwa oparte na wartościach chrześciajńskich potrafią czuwać. Nie tylko nad sobą, ale także nad innymi. Czuwanie to nie jest tłamszące, lecz podnoszące do góry, pozwalające się rozwijać. Grzech prowadzi ludzi do upadku, a to, co teraz obserwujemy, jest niczym innym jak narzuceniem bezbożności.

 

GALERIA ZDJĘĆ

Rozmawiała Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl