logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: / -

Rodzina - wielki dar Boga dla człowieka

Czwartek, 2 lipca 2015 (20:36)

Przypominamy dziś wszystkim, którzy podnieśli rękę za in vitro, a zwłaszcza tym, którzy uważają się za wierzących i przynależących do Kościoła, że Pan Bóg każe nam szanować życie, a zarodek to nie zlepek komórek, ale człowiek w swoim początkowym stadium – powiedział dziś w Kaliszu ks. bp dr Adam Bałabuch, biskup pomocniczy diecezji świdnickiej. Jak w każdy pierwszy czwartek miesiąca z sanktuarium św. Józefa popłynęła modlitwa w intencji rodzin i obrony życia poczętego.

Tematem dzisiejszego spotkania były słowa: „Ewangelia życia i... stworzenia. O centralnej roli rodziny w pielęgnowaniu daru życia – o rodzinie zatroskanej o wspólny dom”. 

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp dr Adam Bałabuch, biskup pomocniczy diecezji świdnickiej.

Na początku kaznodzieja przywołał obraz z Ewangelii, w którym Jezus uzdrowił paralityka. Podkreślił, że do zdrowia powróciło nie tylko ciało, ale także dusza, wnętrze chorego. Ks. bp Bałabuch przypomniał, że w Piśmie Świętym znajduje się wiele opisów uzdrowień. – Jezus objawia się nam jako uzdrowiciel całego człowieka, który jest jednością ducha i ciała – zaznaczył. 

Biskup pomocniczy diecezji świdnickiej mówił także o grzechu, który jest największym złem, gdyż zniewala człowieka. – Jezus przychodzi, aby nas z grzechu wyzwolić. Przynosi nam pełne uzdrowienie, a to objawia się w przejściu z życia w ciemności do życia w świetle – podkreślił ks. bp Bałabuch.

Dużą część homilii ks. bp Bałabuch poświęcił sytuacji małżeństwa i rodziny we współczesnym świecie. Pokazywał ludzi, którzy nie potrafią prawdziwie kochać, poświęcać się, gdyż są zapatrzonymi w siebie egoistami.

– A kto miłuje, działa dla drugiego i tego drugiego umieszcza w centrum swojego świata. Człowiek jest w centrum zainteresowań Boga. Do takiej też miłości, która wychodzi z siebie i działa dla drugiego, zaprasza nas Chrystus – mówił kaznodzieja, dodając, że prawdziwe szczęście rodzi się wtedy, gdy zapominamy o sobie i zaczynamy żyć dla innych.

– Jakie to ważne, by przynosić szczęście, miłość tym, których Pan Bóg postawił na naszej drodze życia. To właśnie w małżeństwie miłość powinna być nastawiona na szczęście drugiej osoby – nauczał ksiądz biskup.

Ubolewał, że tak wiele młodych ludzi żyje dziś razem, ale bez zobowiązań, a wiele małżeństw i rodzin się rozpada. – Módlmy się, by nie niszczono dziś tych wspólnot, jakimi są małżeństwa i rodziny, gdyż są one wielkim darem Boga do człowieka – apelował.

Jako przykład kaznodzieja wskazał Świętą Rodzinę. Jak mówił, dziś świat nie zawsze podziela wartości, które wskazują nam Maryja i św. Józef. – Jednak trzeba pamiętać, że bezsilność i załamywanie rąk nie jest dobrym rozwiązaniem. Dziś robi się wiele krzywdy małżeństwu i rodzinie, choćby przez przyjmowanie konwencji i ustawy, które wypaczają rodzinę. Wyrządza się krzywdę rodzinie, gdy przyjmuje się  rozwiązania, które uderzają w poczęte życie. Podważa się chrześcijański model rodziny i zatroskanie o życie. Tak działa egoizm świata, który objawia się właśnie targnięciem na życie. A zarodek to też poczęte życie człowieka, a nie zlepek komórek, jak usiłuje się nam dziś to wmówić – wskazywał biskup pomocniczy diecezji świdnickiej.

Na zakończenie homilii ks. bp Bałabuch zaapelował o modlitwę w intencji rodzin i małżeństw.  

Na koniec Mszy św. kapłani udali się do kaplicy św. Józefa, gdzie ks. bp Bałabuch odczytał akt zawierzenia jego opiece wszystkich polskich rodzin. Popłynęła stamtąd także modlitwa w intencji zbliżającego się synodu.

Po Mszy św. wszystkim zebranym podziękował za obecność ks. bp Andrzej Suski. Słowa szczególnej wdzięczności popłynęły do Ojców Redemptorystów, dzięki którym każdego miesiąca uroczystość transmitowana jest przez Radio Maryja i Telewizję Trwam. Wyraził wdzięczność także senatorom, którzy w Komisji Zdrowia odrzucili ustawę o in vitro. -  Żeby nie było tak, że ojcowie jedzą owoce, a dzieci zęby bolą, a wiemy, że ta ustawa jest bardzo niebezpieczna w skutkach. Bardzo dziękuję tym, którzy mają odwagę i głosują w zgodzie z własnym sumieniem – mówił.

Małgorzata Pabis

Aktualizacja 3 lipca 2015 (12:19)

NaszDziennik.pl