logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Radio Maryja dziełem Bożej Opatrzności

Poniedziałek, 13 lipca 2015 (02:16)

Z ks. bp. Edwardem Frankowskim, emerytowanym biskupem pomocniczym diecezji sandomierskiej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Ekscelencjo, za nami kolejna już 24. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Czym dla Polski są dziś media toruńskie?

– Media toruńskie przede wszystkim są wspaniałym dziełem Opatrzności Bożej dane nam, Polakom, za przyczyną i pod opieką Matki Bożej Niepokalanej na szczególnie trudne czasy. Dzisiaj nawet trudno sobie wyobrazić, jaka byłaby nasza Ojczyzna i gdzie bylibyśmy my sami, gdyby nie Radio Maryja, Telewizja Trwam i wiele innych dzieł, które powstały przy toruńskiej rozgłośni. Gdyby nie było tych mediów, rzeczywistość byłaby wykrzywiana przez różne laickie, komercyjne media. Tymczasem mamy katolickie, polskie media, które tyle dobra wniosły w nasze życie w ramach katechez, rozważań, dyskusji. Jakąż potężną wartością i siłą nie tylko dla słuchaczy, ale dla wszystkich ludzi także dla wrogów Kościoła, są wspólne modlitwy. Cóż bowiem bardziej i trwalej jednoczy jak nie modlitwa najpierw przy Papieżu św. Janie Pawle II, później przy Benedykcie XVI, a teraz przy Ojcu Świętym Franciszku. W ten sposób integrujemy się z całym Kościołem na modlitwie, uczestniczymy na żywo we wszystkich ważnych wydarzeniach, którymi żyje Kościół. Czy nie jest wzruszające to, że podczas Liturgii Godzin, odmawiania Różańca, Koronki do Miłosierdzia Bożego możemy łączyć się modlitewnie z ludźmi z odległych zakątków świata. Ta wspólnota ducha ludzi jednoczących się na modlitwie jest znakiem tego, czym będziemy się cieszyć przez całą wieczność.

Radio Maryja spełnia zatem ogromną rolę integrującą, co nie udało się dotąd żadnej władzy…

– To prawda, Radio Maryja zrobiło więcej dla zintegrowania nas, Polaków, żyjących w Ojczyźnie, ale także tych rozrzuconych po różnych zakątkach świata. To Radio poprzez wspólną modlitwę, poprzez katechezy, „Rozmowy niedokończone” i wiele innych audycji nadawanych na falach eteru wzmacnia naszą tożsamość narodową. To są wartości, za które powinniśmy i chcemy dzisiaj Matce Bożej, która jest opiekunką tego Radia, która pomogła w jego tworzeniu i która jest obecna na każdym etapie jego istnienia i funkcjonowania podziękować. Razem z Maryją chcemy dziękować Jej Synowi, naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi, za tę wspaniałą Jego obecność w ludziach – Rodzinie Radia Maryja, których żarliwe modlitwy czynią cuda. To jest dowód, że Pan Bóg jest obecny w tej rozmodlonej Rodzinie, która jest zjednoczona pokorą i pobożnością przed tronem Miłosierdzia Bożego.      

Z jednej strony Rodzina Radia Maryja poszerza się i zwiera swoje szeregi, ale z drugiej pojawia się przed tym dziełem coraz więcej trudności. Które Ksiądz Biskup uważa za najgroźniejsze?

– To prawda. W ubiegłym stuleciu walka o oderwanie człowieka od Pana Boga toczyła się w komitetach PZPR, natomiast dzisiaj toczy się w mediach na poziomie ludzkiej seksualności. Mamy zatem działania wymierzone, uderzające w małżeństwo i rodzinę, która jest stworzona przez Pana Boga, który stwarzając mężczyznę i kobietę, powiedział: „bądźcie płodni i rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną”. Dlatego w tą podstawową komórkę życia społecznego uderza szatan, który chce niszczyć to Boże dzieło, dezintegrować i zrywać więzi małżeńskie oraz rodzinne i przez to ludzi uczynić bezradnymi wobec wszystkich manipulacji. Chodzi o osłabienie ludzi po to, żeby ich wszechstronnie wykorzystać.  

Św. Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał rolę także ewangelizacyjną Radia Maryja. Mówił: „Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio, co się nazywa Radio Maryja”…

– Ta rola ewangelizacyjna była szczególnie dostrzegana przez Papieża, który zachęcał też do wspólnej odpowiedzialności za to Radio. To sprawiało, że liczba osób, które skupiały się w tej jednej wielkiej rodzinie, stale rosła. Obok wsparcia Ojca Świętego Jana Pawła II ważna była też rola ks. abp. Ignacego Tokarczuka. Warto przypomnieć, że w tym roku 18 grudnia przypada 50. rocznica objęcia przez tego hierarchę rządów w diecezji przemyskiej. Można śmiało powiedzieć, że ks. abp Tokarczuk swoją niezłomną postawą w czasach walczącego komunizmu przyczynił się wraz z Ojcem Świętym Janem Pawłem II do powstania Radia Maryja. Ten klimat odwagi, stanowczego przeciwstawienia się tej potężnej mocy komunizmu wlewał w serca wszystkich diecezjan, ale także wszystkich Polaków.

Ksiądz abp Tokarczuk do samego końca podkreślał ważną rolę Radia Maryja i Telewizji Trwam. Uczynił to także za pośrednictwem Księdza Biskupa, leżąc na łożu śmierci…

– Ks. abp Tokarczuk żywo interesował się sprawami Polski. Zawsze był dobrze zorientowany w bieżących wydarzeniach. Szereg informacji czerpał z lektury „Naszego Dziennika”, oraz słuchając czy oglądając Radio Maryja i Telewizję Trwam. Był pełen szacunku i uznania dla Ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka i wszystkich tworzących te Boże dzieła. Ciągle podkreślał znaczenie Radia Maryja, cieszył się wszystkim, co umacniało te media. Gorąco dziękował Bogu za łaskę mediów toruńskich, modlił się za Ojców Redemptorystów, współpracowników oraz za ofiarodawców. Sam zresztą był ofiarodawcą, który wspierał te media na wszystkie sposoby. W ostatnich dniach życia, kiedy odwiedziłem go w Przemyślu, choć bardzo już osłabiony, pytał mnie o Radio Maryja i Telewizję Trwam. Kiedy rozstawaliśmy się, w swoim ostatnim przesłaniu bardzo zdecydowanie prosił, aby bronić Telewizji Trwam.

Ojciec Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, zachęcając do udziału w tegorocznej pielgrzymce, powiedział m.in., że spotkanie z Matką Najświętszą na Jasnej Górze to czas wielu łask. Ksiądz Biskup wielokrotnie pielgrzymował na Jasną Górę z Rodziną Radia Maryja…

– Starałem się być na wszystkich dotychczasowych pielgrzymkach Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, bo zdaję sobie sprawę z tego, że jest to miejsce, gdzie Matka Najświętsza w szczególny sposób przygotowuje potężne moce łask. Dlatego przychodzimy do Matki, która wysłuchuje. Z Jasnej Góry jaśniej widzimy wszystko, co się dzieje w Ojczyźnie, co się dzieje w naszych rodzinach, jaśniej też widzimy nasze sumienia, dostrzegamy też zadania, jakie mamy podjąć. Z Jasnej Góry widać potęgę Ducha Świętego, który odnawia oblicze naszej polskiej ziemi, a Maryja Oblubienica Ducha Świętego pomaga nam kroczyć Bożymi drogami.   

 

Czy jest coś, co chciałby Ksiądz Biskup powiedzieć dziś słuchaczom Radia Maryja?

 

– Dziś korzystając z okazji, chciałbym podziękować najpierw Panu Bogu za to, że dał nam to Radio, Matce Niepokalanej Maryi, która otacza to dzieło swoją przemożną opieką. Chciałbym też podziękować ludziom, którzy tworzą te media, że Radio Maryja stanęło na odmiennej płaszczyźnie niż wszystkie inne media w Polsce, że nie szukało możnych wspomożycieli, którzy być może wspomogliby je finansowo, a z drugiej strony chcieliby je od siebie uzależnić. Cieszymy się, że mecenasem tego Radia jest cały Naród, także ubodzy emeryci, którzy dzielą się często ostatnim groszem, bo widzą sens istnienia tych mediów dla kształtowania właściwych ludzkich postaw. Dziękuję Bogu, że to Radio się rozwija, że ogrania całe miasta i wioski, docierając do najbardziej odległych miejscowości ziemskiego globu – wszędzie tam, gdzie żyją nasi rodacy, niosąc im na falach eteru wszystko to, co Boże i polskie. To Radio, które głosi prawdę, jest nam wszystkim bardzo potrzebne. Życzę, aby to Boże dzieło stale rosło w siłę, żeby w dobie zacietrzewienia przeciwko Bogu, Kościołowi, przeciwko rodzinie, przeciwko naszej Ojczyźnie, żeby prowadziło Naród ku lepszej, uczciwej, sprawiedliwej, świętej przyszłości.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

Aktualizacja 13 lipca 2015 (08:45)

NaszDziennik.pl