logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Ucałujmy dłoń naszej Matki

Środa, 12 grudnia 2012 (13:40)

Z ks. Jarosławem Cieleckim, dyrektorem Watykańskiego Serwisu Informacyjnego, rozmawia Izabela Kozłowska

W całej Polsce, a także wszędzie tam, gdzie mieszkają nasi rodacy, organizowane są nabożeństwa ekspiacyjne po zamachu przeprowadzonym na Cudowny Obraz Królowej Polski na Jasnej Górze.

- Jeśli dziecko nabroi, narozrabia, to idzie wówczas do swojej mamusi i mówi: „Proszę cię, przebacz mi, mamo, ja nie chciałem”. Ojciec Zachariasz Jabłoński powiedział mi, że po ataku wielu ludzi ze łzami w oczach wychodziło z kaplicy Cudownego Obrazu. Niedowierzali temu, czego byli świadkami. Było to wręcz niepojęte. Stąd ta naturalna potrzeba powiedzenia sercem naszego "przepraszam, przebacz nam, Matko".

To wydarzenie może być też znakiem dla nas...

- Uważam, że to staje się pewnym znakiem, z którego można wynieść dobro. Jeszcze bardziej uświadamia nam - Narodowi Polskiemu - że to w tamtym miejscu, tam, gdzie, jak mówił bł. Jan Paweł II, „bije serce Narodu Polskiego”, uderzono w Serce. Tym samym uderzono w każdego człowieka, który wierzy i całą swą pokorą oddaje cześć Matce Bożej. Jest to także znak wezwania skierowany do nas wszystkich.

Nie możemy osądzać, ale tym bardziej i ufniej musimy modlić się za tych, którzy tę dłoń podnoszą przeciwko nam. Bardzo dobrze, że Polacy gromadzą się na nabożeństwie przebłagalnym. Jest to nie tylko przeproszenie, ale także ucałowanie dłoni naszej Mamy, z prośbą, by przytuliła nas do swego Serca. Dzięki tym nabożeństwom mamy szansę być jeszcze bliżej Niej. Kiedy całym sercem, gorliwie powiemy Matce Bożej: „Mamo, Królowo nasza, przepraszamy…”, to jest ten moment, w którym głośniej możemy usłyszeć bicie Jej Serca.

W czym należy upatrywać przyczynę zamachu na Ikonę Matki Bożej Częstochowskiej?

- Z tego co wiem, było to przemyślane działanie. W tym dramatycznym dla nas wydarzeniu widzę jednak szerszy kontekst.

Ręka, która rzuca w Cudowne Oblicze Matki Najświętszej, jest ręką nie tylko tego człowieka. Jest to dłoń wielu, którzy otworzyli swoje życie czy dali miejsce na działanie zła. Jest to ręka wielu, którzy również  w naszym Narodzie niczego się nie lękają i atakują Święty Kościół Powszechny oraz wszelkie symbole, miejsca święte. Co więcej, podsycają nienawiść do duchownych, do Kościoła, do sacrum... Obserwujemy to i widzimy, że mamy do czynienia z nasileniem się tych zjawisk. To jest ta ręka - tych wielu. Nie tylko tego mężczyzny.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl