logo
logo

Zdjęcie: M. Pabis/ -

Dzieciątko Jezus nam błogosławi

Wtorek, 25 grudnia 2012 (17:15)

Z dr. Franciszkiem Mrozem, członkiem Bractwa Dzieciątka Jezus, rozmawia Małgorzata Pabis

Skąd wziął się u Pana kult Dzieciątka Jezus?

- Kiedy patrzę z perspektywy ponad trzydziestu lat na moje życie, widzę, że Dzieciątko Jezus towarzyszyło mi od najmłodszych lat. Od kiedy sięgam pamięcią, przypominam sobie malutki obrazek Bożej Dzieciny, który wisiał - i nadal wisi - w moim domu rodzinnym nad stołem w kuchni. Wiem, że przywiózł go mój ojciec z Jodłowej - znanej w Polsce z jedynego sanktuarium Dzieciątka Jezus.

Mój tato urodził się i wychowywał w Jodłowej, dlatego od dzieciństwa odwiedzałem jego rodzinne strony. Ponieważ moja ciocia mieszkała tuż obok sanktuarium, śmiało mogę powiedzieć, że podczas wakacji i ferii zimowych odpoczywaliśmy i wychowywaliśmy się w blasku łaskami słynącej figurki Dzieciątka Jezus. Nigdy nie zapomnę uroczystej Pasterki w jodłowskim sanktuarium, w której uczestniczyłem ponad dwadzieścia lat temu. Pamiętam również, jak często uczestniczyliśmy w nabożeństwach do Dzieciątka Jezus w tym sanktuarium.     

To Jodłowa, ale odwiedził Pan również inne sanktuaria Dzieciątka Jezus...

- Podczas studiów doktoranckich rozpocząłem badania związane z kultem Dzieciątka Jezus w Polsce i na świecie. Moim marzeniem było odwiedzić sanktuarium Praskiego Jezulatka oraz Santo Bambino w bazylice Santa Maria in Aracoeli w Rzymie. To marzenie szybko się zrealizowało. Już bowiem w pierwszym semestrze studiów odwiedziłem Pragę, Rzym i Arenzano (Włochy), a więc największe i najbardziej znane w Europie sanktuaria Dzieciątka Jezus. Tego samego roku zostałem przyjęty do Bractwa Dzieciątka Jezus, które istnieje przy klasztorze Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Zakopanem. Od tego momentu nabożeństwo do Dzieciątka Jezus stało się dla mnie jeszcze bardziej ważne. Codziennie, w drodze do pracy, rano i wieczorem, odmawiam piękną i krótką modlitwę: "Boskie Dzieciątko Jezus, błogosław nam". Wierzę i jestem pewny, że od wielu lat Dziecię Jezus błogosławi mi i mojej rodzinie. Wierzę, że obdarza łaskami zwłaszcza trójkę moich dzieci - Piotrusia, Michałka i Anię.

W Pana domu wielką czcią otaczana jest figurka Dzieciątka Jezus...

- W 2008 roku po raz drugi dane mi było odwiedzić sanktuarium Praskiego Jezulatka. Podczas tej pielgrzymki powierzyłem małemu Jezusowi moją Rodzinę, przyjaciół oraz tych moich bliskich, którzy z utęsknieniem oczekują potomstwa. Z Pragi przywiozłem przepiękną figurkę Dzieciątka Jezus, którą podarował mi o. Piotr - kustosz sanktuarium. Postawiłem ją na naczelnym miejscu w domu. Mały Jezus w tym wizerunku patrzy na nasz rodzinny dom, unosząc prawą rękę w geście błogosławieństwa. Wiem, że to Boże błogosławieństwo towarzyszy nam w każdym dniu.

Proszę powiedzieć, gdzie w Polsce można znaleźć miejsca kultu Dzieciątka Jezus...

- W wielu polskich kościołach i kaplicach klasztornych przez cały rok czczone jest Praskie Dzieciątko, zwłaszcza u karmelitów, m.in. w Krakowie przy ul. Rakowickiej, Poznaniu, Wadowicach, u sióstr karmelitanek bosych w Krakowie przy ul. Łobzowskiej i ul. Kopernika, w Poznaniu oraz w Przemyślu, u sióstr albertynek, służek (Mariówka Opoczyńska), a także we wszystkich domach zakonnych zgromadzenia karmelitanek Dzieciątka Jezus - m.in. w Czernej k. Krakowa, w podkrakowskich Balicach, Łodzi, Puszczykowie, Sosnowcu, Zakopanem.
W Krakowie przy ul. Poselskiej, w kościele Sióstr Bernardynek, wielką cześć odbiera łaskami słynące Dzieciątko Jezus tzw. Koletańskie. Jak mówi legenda, ta drewniana figurka miała przypłynąć Wisłą i zatrzymała się przy brzegu naprzeciw klasztoru Sióstr Koletek. Przez wieki wszyscy proszący otrzymywali wiele łask, dlatego figurka stale otaczana jest wielką czcią. Podobna figurka Dzieciątka Jezus znajduje się w miejscowości Golcowa. Została ona sprowadzona w 1920 r. od bonifratrów ze Lwowa, którzy otrzymali ją z Pragi.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl