logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Grzech można pokonać

Sobota, 2 grudnia 2017 (13:14)

Osoby biorące udział w rekolekcjach maryjnych z o. Jamesem Manjackalem zawierzą dziś siebie i swoje rodziny Niepokalanemu Sercu Maryi.

 

Prowadzone od czwartku w Warszawie rekolekcje mają na celu głębsze wprowadzenie w okres Adwentu. Dlatego w sposób szczególny zostały poświęcone Maryi. Dziś także – w pierwszą sobotę miesiąca – każdy z uczestników zawierzy siebie i swoje rodziny Najświętszemu Sercu Maryi. – Matka Boża w Fatimie prosiła o pięć pierwszych sobót miesiąca, które byłyby wynagrodzeniem Jej Sercu i Bogu za grzechy, których dopuszcza się ludzkość. Ja staram się nie poprzestawać na tych pięciu – powiedziała „Naszemu Dziennikowi” pani Wanda z Warszawy. – Ludzie narzekają na to, jak egoistyczny jest dzisiejszy świat, a Matka Boża dzieciom w Fatimie mówi wprost, że grzech da się pokonać – dodaje. Nasza rozmówczyni tłumaczy także, że podczas rekolekcji w sposób szczególny modli się za swoje dzieci.

We wczorajszej katechezie o. James Manjackal podkreślał, że ludzkość może czuć się wyjątkowo szczęśliwa, gdyż jej matką jest Maryja. – Mówi się, że Maryja została naszą mamą u stóp krzyża, gdy Jezus powiedział do św. Jana: „Oto matka twoja”. Ja mówię teologom, że Maryja została naszą matką dużo wcześniej. Kiedy 2 tys. lat temu poczęła Jezusa, to wtedy staliśmy się Jej dziećmi – podkreśla rekolekcjonista.

W swojej posłudze o. Manjackal wielokrotnie podróżował do krajów arabskich, aby tam posługiwać wśród muzułmanów. Był także wielokrotnie więziony za swoją działalność ewangelizacyjną. Wciąż wielu Arabów, którzy porzucili islam i ogłosili Chrystusa swoim Bogiem, cierpi prześladowania, a nawet jest zabijanych.

Rekolekcjonista przytoczył historię Józefa, który nawrócił się na katolicyzm i poniósł śmierć męczeńską z rąk ludobójców z Państwa Islamskiego. – Kiedy go poznałem, w ręku trzymał mysz, a wokół szyi miał owiniętego węża. Celnikowi na lotnisku tłumaczył, że to są jego bogowie – opowiadał o. James. Później Józef został liderem wspólnoty charyzmatycznej i organizował rekolekcje w krajach Zatoki Perskiej. Dwa miesiące temu został schwytany przez IS i zabity. – Powiedzieli mu, że ma się wyrzec Jezusa, aby przyjąć Allaha. Odpowiedział, że nigdy tego nie zrobi. Gdy zagrozili mu, że w przeciwnym razie potną go na kawałki, stwierdził, że w takim razie każdy kawałek jego ciała będzie chwalił Jezusa – mówił kapłan. Kiedy dżihadyści oberżnęli mu ręce i nogi, to odcięli mu również język, gdyż cały czas chwalił Boga. W końcu dobili go, podrzynając gardło.

Ojciec podkreślił także, że wie o 18 osobach z krajów arabskich, które uczestniczyły w jego rekolekcjach, a oddały życie za Chrystusa. – Kiedy zastanawiam się, skąd ci nowo ochrzczeni chrześcijanie, którzy nie tak dawno byli muzułmanami, mają odwagę, żeby oddać życie za Jezusa, to ciśnie mi się jedna odpowiedź: to jest moc krwi Chrystusa przelana w czasie Jego prześladowania – mówił o. Manjackal.

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik